Zawodowiec czy Amator?

Hasło co roku przetacza się na wszystkich forach internetowych. Sporów, dyskusji na temat przynależności sportowca do grupy “zawodowców” czy też “amatorów” nie ma końca i nie ma rozwiązania problemu oraz podania racjonalnej definicji słowa “amator” i “zawodowiec”.

I tak co roku lepsi nazywani są zawodowcami a Ci, którzy mają słabsze wyniki zawsze stają za szyldem, jestem amatorem, nie mam czasu na trening. Biedactwo! Ostatnio na ten temat dyskutowałem z kolegą i padło hasło: Sportowiec Wyczynowy. Dalej poszło już łatwo bo z podaniem definicji nie było problemu.

Zacznijmy od genezy takiego sposobu dzielenia zawodników, na amatorów i zawodowców, a korzenie sięgają roku 1921. Prawie 100 lat temu odbyły się pierwsze Mistrzostwa Świata w kolarstwie szosowym dla amatorów. W roku 1927 wprowadzono oddzielny wyścig dla kolarzy szosowych zawodowych. I taki podział trwał do 1995 roku. Od 1995 roku podział zniesiono wprowadzając w miejscu amator kategorię U-23. Zespoły z zawodnikami wyczynowymi dzieliły się na pierwszą, drugą i trzecią dywizję. To w której dywizji znalazł się zawodnik, zależało od jego umiejętności i punktów które zgromadził w międzynarodowym rankingu UCI. Najlepszym zespołom zależało aby mieć w swoich szeregach najlepszych zawodników z dużą ilością punktów bo to w głównej mierze decydowało o przynależności do danej dywizji. Młody zawodnik, który już łapał się do pierwsze czy drugiej dywizji, nie mógł startować w Mistrzostwach Świata U-23, bo one uznawane były jako “amatorskie”. Taki mniej więcej podział jest do dziś, z większym naciskiem na budżet grupy, a nie aspekt czysto sportowy, ale to inna para kaloszy.

Dlaczego taki podział trwał aż tak długo? Dlaczego zniesiono go w 1995 roku? Czym różnił się kolarz zawodowy od kolarza amatora w latach 80’? Skoro przepis zniesiono, odpowiedź jest prosta, RÓŻNIC NIE BYŁO!

W obecnych czasach, w kolarstwie górskim, znowu zawiązują się sztuczne podziały, a zawodnik jest tylko jeden i ja nazywam go Sportowcem Wyczynowym. Definicja jest taka:

Sportowiec Wyczynowy to osoba, która trenuje wybraną dyscyplinę sportową, w celu podniesienia swoich umiejętności sportowych oraz w celu uzyskania jak najlepszych wyników na zawodach podwórkowych, regionalnych, wojewódzkich, krajowych czy międzynarodowych.

27383 

A to czy na trening poświęca w tygodniu 5 godzin, czy 20, czy pracuje, czy nie pracuje, czy się uczy, czy studiuje, czy zarabia z tego tytułu jakieś pieniądze, czy otrzymuje stypendium, czy ma zniżkę w sklepie rowerowym, czy ma bogatych rodziców, czy dostał spadek po dziadku, czy ma bogatą kochankę, czy ma licencję kolarską, czy ma psa a może kota to jest bez znaczenia, dla samego sensu wyczynowego uprawiania sportu. Przecież do pracy nikt nam nie każe chodzić. Można poświęcić się w 100% sportowi, jeżeli chcesz. Nie można? A widzisz pieniążków będzie wtedy brakować? Dla chcącego nic trudnego, jeżeli chcesz wygrywać, być najlepszym, wygrywać swoją kategorię, zrób tak żeby na trening poświęcać więcej czasu, jeżeli to jest Twoją ambicją. Ale to, że nie dajesz rady i jesteś w ogonach to nie wina tak zwanego amatorstwa, tylko małego zaangażowania, braku predyspozycji, lenistwa lub braku umiejętności- to jest właśnie „amatorka”. I nie jest tak, że sportowiec wyczynowy musi wygrywać, musi być w top 10. Dla mnie osoba, która się stara, rozwija sportowo, walczy na zawodach, a zajmuje miejsce stosetne i mówi, że wyczynowo uprawia sport wzbudza u mnie szacunek i z przyjemnością podam jej piątkę. Ale osoby, które mówią, że nie mają czasu na treningi, są amatorami i jakby miały więcej czasu to by rozniosły w pył te zawody, są dla mnie bajkopisarzami i ukrywają się za swoimi słabościami i problemami dnia codziennego podając hasło, który każdy łyka: jestem amatorem. Bo tak jest łatwiej.

robcio

W swojej historii sportowej posiadłem licencje kolarską, posiadałem licencje zawodową szosową z II Dywizji, posiadałem licencje zawodową MTB, startowałem bez licencji, raz trenowałem więcej, raz mniej, raz w ogóle nie trenowałem, ale zawsze uważałem siebie za sportowca, sportowca wyczynowego, który chce się rozwijać, który chce walczyć, który chce trenować, aby być lepszym zawodnikiem.

Robert Banach