W minioną niedzielę wystartowałem w zawodach cross triathlonowych  XTERRA Poland  w Krakowie, w ramach których odbywały się Mistrzostwa Polski. Zawody wysokiej rangi z bardzo silną obstawą, trasa wymagająca, samo ukończenie wymagało sporych umiejętności technicznych i dobrej kondycji.

Na starcie pojawiła się światowa czołówka cross triathlonu, medaliści Mistrzostw Świata i Europy.

Etap pływacki to 1500m w krystalicznie czystej wodzie zalanego kamieniołomu Zakrzówek. Woda była na tyle ciepła, że zawodnicy PRO mieli zakaz startowania w piankach, natomiast amatorzy mieli możliwość wyboru.

Wyszedłem na  12 miejscu zaraz za Sylwestrem Swatem, ubiegłorocznym Mistrzem Polski. W T1 bardzo szybka zmiana, zdecydowałem się na buty szosowe na rowerze, które nie mają bieżnika, co utrudniało sprawę przy dwóch podbiegach, ale za to założenie ich (mają jeden rzep i nie wymagają zakładania skarpetki) poszło bardzo sprawnie.

Trasa rowerowa liczyła 38 km. Trudna technicznie, interwałowa, było sucho, mimo że dzień wcześniej padało. Mnóstwo zakrętów, wyskoków, szybkich singli, podjazdów. Myślę, że każdy miłośnik prawdziwego kolarstwa górskiego byłby zadowolony. Zacząłem od razu przeskakiwać na lepsze pozycje. Całą trasę jechałem sam, mimo że dozwolony był drafting, nie mogłem nikogo złapać żeby jechać na kole, a za mną nikt nie utrzymywał tempa. Ciągła koncentracja i jazda na wysokich obrotach nie pozwalała mi sięgnąć po bidon, co w efekcie było zgubne.

Na czele jechał BRADLEY WEISS z RPA, a za nim dwóch Australijczyków SAM OSBORNE i BENJAMIN ALLEN, którzy na prawdę cisnęli bardzo mocno, cały czas zwiększali nade mną przewagę. Do czołówki dzieliło mnie około 4-5min, których nie byłem w stanie odrobić. 38km przejechałem w czasie 1h38min i średnią prędkością 23km/h.

Trasa biegowa, typowo górska, liczyła 10km. Chwila nieuwagi mogła skutkować kontuzją, dlatego biegłem bardzo uważnie (na co dzień nie biegam po takich trasach). Na bieg ruszam na 7 pozycji, całkiem nieźle, ale słabe nawodnienie na rowerze dało o sobie znać. Do bufetu, który znajdował się na 3 kilometrze biegłem „na oparach” i spadłem na 11 pozycję, którą utrzymałem już do samego końca, tym samym zdobywając tytuł Mistrza Polski.

WYNIKI: http://live.sts-timing.pl/xterra2018/index.php?dystans=1

Za tydzień kolejny start Mistrzostwa Polski IRONMAN, jeszcze nie wiem na co sie pisze 🙂

www.bartoszbanach.pl

fot.Pawel Naskrent/maratomania.pl