Day 1

 

W sobotę trzeci rok z rzędu wystartowałem w bardzo fajnej, dobrze zorganizowanej imprezie MTB w Kadynach.

Dystans dla wszystkich był taki sam – 50km, a trasa głównie poprowadzona szerokimi i szybkimi drogami z kilkoma długimi podjazdami, na których odbywała się selekcja zawodników. Już na pierwszym podjeździe Andrzej Kaiser narzucił takie tempo, że odjechał sam. Zostałem 10 metrów za nim, których nie mogłem odrobić przez najbliższe 7km. Kiedy udało mi się dogonić Andrzeja, złapałem oddech i równo jechaliśmy mocnym tempem, zostawiając z tyłu kolejną grupę, na czele której jechał Piotr Rzeszutek. Znając swoje możliwości oraz trasę, do ostatnich metrów nikt z nas nie próbował odskoczyć, więc walka rozegrała się na finiszu, gdzie udało mi się zwyciężyć  o pół koła, przy okazji ustanawiając rekord trasy.

 

kadyny MTB

 

Cieszę się, że przygotowując się głównie do triathlonów, moja forma na MTB nie ucierpiała.

 

Day 2

 

Niedziela to już szosa, czyli Colonago Lang Team Race w Bytowie na dystansie 73km. Nastawiłem się na walkę o zwycięstwo etapowe oraz wygraną w klasyfikacji generalnej, w której aktualnie byłem drugi. Od samego startu skok za skokiem, każdy próbował swoich sił, na 5km Piotr Osiński bardzo mocno zaatakował i odjechał sam. Później odjechało kolejnych trzech mocnych zawodników (Jarosław Kowalczyk, Adrian Kaiser oraz zawodnik, który jechał poza konkurencją), dla mnie był to najgorszy scenariusz,  zbyt dużo sił straciłem na początku, aby gonić tą grupkę. Zostałem w grupie z Danielem Majkowskim (liderem cyklu), Tomkiem Repińskim, Piotrem Rzeszutkiem oraz resztą chłopaków, którzy na zmianę wychodzili sporadycznie lub w ogóle. Traciliśmy do ucieczki 30-40sek i  jadąc ze średnią 40-41km/h nie mogliśmy odrobić starty. Mi i Danielowi najbardziej zależało na dobrej pozycji końcowej, więc cały czas dawaliśmy z siebie wszystko aby dogonić grupę. Na 45 km rozpoczęły się podjazdy i dziurawy asfalt, zostaliśmy z Danielem 10m za „naszą” grupą, co chłopacy wykorzystali i zaczęli nam uciekać.

 

LANGteam szosa bytów5-001

 

My zmęczeni wcześniejszą mocną jazdą nie mogliśmy ich dogonić.  A oni z kolei do grupy głównej mieli około 1 min straty, więc też nie mieli szans ich dogonić. Wyścig ukończyłem na 8 miejscu w kategorii, co dało mi 3 miejsce w klasyfikacji generalnej.

 

LANGteam szosa bytów1

 

 

W kolejny weekend zakończę sezon triathlonowy w Polsce zawodami w Przechlewie. Będę walczyć o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej  Enea Tri Tour. 

 

Bartosz Banach

 

FOTO:
Tadeusz Brzozowski
http://www.langteamrace.pl/