MISTRZOSTWA POLSKI W CYCLO CROSS by banachbrothers.pl

Jak co roku pierwsza połowa stycznia zarezerwowana jest dla Krajowych Mistrzostw w Cyclo-Cross’ie. Tym razem 75 edycja Mistrzostw Polski odbyła się w Ełku! Na świecie wyścigi przełajowe są coraz bardziej popularne. W Polsce widać coraz większe zainteresowanie tematem „błotniaków” zarówno od strony technicznej jak i sportowej.

Jednak ten fakt nie przekłada się na frekwencję wśród startujących. Pewnie potrzeba jeszcze paru lat, aby rozbujać CX w Polsce i w tym nie może zabraknąć takich organizatorów jak włodarze w Ełku. Przygotowali bardzo fajną trasę, widowiskową, selektywną w samym centrum miasta. Kibiców raczej było mało. Tutaj też trzeba się zastanowić; co można poprawić, jak zachęcić, jak zmienić mentalność Polaka. Nie znam recepty. Myślę, że jest to jeszcze bardziej skomplikowane.

Wracając do samych zawodów. Wygrali faworyci, nie mogło być inaczej! Paluta, Konwa i Gil to zawodnicy, którzy klasą sportową odbiegają od zawodników ścigających się w kraju, lub od tych, którzy wystąpili na Mistrzostwach gościnnie jak Bartosz czy Kornel Osicki. 

Mistrzem Polski po raz kolejny został Mariusz Gil! Aż miło popatrzeć jak raz za razem pokonuje trudne elementy na trasie. Trudne a nawet bardzo trudne, co można było zaobserwować na przykładzie słabszych zawodników. To, co dla Mariusza było podłogą dla innych było sufitem. Wychowanek POM Strzelce Krajeńskie od lat ściga się na zachodzie. Ten sezon jest dla Niego najlepszy, co udowadnia na prestiżowych zawodach, gdzie ściga się na równi z tuzami tej konkurencji. Mariuszowi brakuje już tylko ostatniego szlifu, żeby zdobyć znaczący sukces i wierze, że jest w stanie to zrobić!

Drugi na mecie Marek Cichosz, już od paru ładnych lat zdobywa medale na Czempionacie. Wybitnych umiejętności technicznych się nie zapomina, lecz nad formą fizyczną trzeba mocniej pracować. Marek niestety nie ściga się na zachodzie, więc nie można mieć do niego pretensji. Pojechał tak jak mógł najlepiej. Był dobrze przygotowany do zawodów.

Ciekawy pojedynek stoczył się o trzecie miejsce. Andrzej Kaiser i Sławomir Pituch walczyli do końca. Sławek miał bardzo dobry początek wyścigu, świetnie wystartował i nieźle radził sobie na elementach technicznych, jednak brakowało mu wytrzymałości jaką dysponował najlepszy od lat maratończyk-Andrzej Kaiser. Końcówka jednak należała do młodszego kolegi. Sławek znany jest z tego, że nie odpuszcza do końca i potrafi się zmobilizować. Wygrał zasłużenie. Wiem, że bardzo sumiennie przygotowywał się do sezonu przełajowego, podchodził poważnie i zdobył upragniony medal. Wielkie słowa uznania należą się także dla Andrzeja. Forma nie była na najwyższym poziomie, ale od lat nikt nie potrafi jeździć tak równo i systematycznie jak on.

Warto podkreślić, że cała trójka (Cichosz, Pituch, Kaiser) pochodzi z jednego miasta- z Bytowa! Bardzo cieszy cały zastęp młodych uzdolnionych zawodników z tego miasta. W młodzikach i juniorach młodszych zdobyli pierwsze miejsca. W juniorach zajęli 5 i 6 miejsce. Należą się słowa uznania i gromkie brawa!

Na piątej pozycji zameldował się Kornel Osicki. Zawodnik reprezentujący JBG2 tak samo jak Bartosz (miejsce 9) gościnnie wystąpili w Ełku. Widać, że forma w okresie przygotowawczym jest na dobrym poziomie co rokuje nadzieję na dobre wyniki w sezonie letnim.

Dobre szóste miejsce zajął Aleksander Dorożała reprezentujący w sezonie 2011 TEAM KROSS a startujący w MP jako niezrzeszony. Był to jego debiut w Mistrzostwach Polski. Forma fizyczna przygotowana na piątkę, ale po starcie wkradło się trochę „nerwówki” co było powodem wielu upadków. Widać, że Aleks ma duże możliwości i jeżeli będzie chciał to w przyszłym roku może powalczyć o medal. Tym bardziej, że należy do zawodników bardzo ambitnych, walecznych nie bojących się „bólu” co w bardzo szybkich zawodach przełajowych jest ogromnym atutem.

Zapraszam na film z wyścigu ELITY autorstwa kibica nie do zdarcia czyli naszego Taty, Ryszard Banach.

MISTRZOSTW POLSKI CX 2012 EŁK kategoria ELITA