W miniony weekend wybrałem dwa starty, które miały powiedzieć mi nieco o mojej dyspozycji przed nadchodzącym IRONMAN-em na Majorce (13.05)

Pierwsze przetarcie to DT4YOU MTB MARATON OBORNIKI na  dystansie MEGA, czyli dystans  73km i 730m przewyższenia, który pokonałem w czasie 2h45min.

Tradycyjnie Andrzej Kaiser od startu nie miał litości i zrobił ostre przetasowanie zawodników, po około 15 km czołówka liczyła 5 osób (Kaiser, Krzywy, Kasprzak, Oleszczuk i ja ). Wiedząc, że nagradzanie ma być w kategoriach wiekowych nie toczyliśmy walki z Andrzejem Kaiserem i Bartłomiejem Oleszczukiem, którzy wygrane w M2 i M4 mieli w kieszeni, musieli tylko dojechać do mety. Cała nasza trójka jechała nerwowo, oszczędzając siły na ewentualne ataki lub finisz. Na ostatnich 150m zaatakowałem i wygrałem z Maciejem Kasprzakiem i Krzysztofem Krzywym o kilka centymetrów. Ostatecznie byłem 3 OPEN i 1 w kategorii.

W niedzielę wystartowałem na swoim podwórku, czyli na  III Triathlonie o Puchar Rektora AWFiS w Gdańsku. 600m pływania w basenie,  15km roweru górskiego i 3km biegu na stadionie lekkoatletycznym. Moja grupa wystartowała równo o godzinie 10:00. Pływanie ukończyłem na 5 pozycji, osiągając optymalny jak dla mnie czas 9 min (2 min do pierwszego zawodnika). Na rowerze momentalnie odrobiłem stratę i wyszedłem na prowadzenie. Trasa było dosyć szybka, 15km przejechałem ze średnią prędkością ponad 25km/h. Jadąc równym i mocnym tempem cały czas zwiększałem przewagę nad rywalami. Bieg z taką przewagą, był dla mnie bardzo komfortowy i 3 km przebiegłem ze średnim tempem 3:30min/km. Uzyskane czasy dały mi pierwszą wygraną OPEN w tym sezonie. Jest to dobry prognostyk na kolejne bardzo ważne starty.