W minioną niedzielę nadszedł wreszcie czas na pierwszy, tak długo wyczekiwany przeze mnie triathlon. Według mnie najbardziej prestiżowy Ironman 70.3 w Europie. Głównie ze względu na liczbę zawodników – 66 PROSÓW, wymagającą trasę oraz to, że to pierwszy triathlon z tej serii w tym roku. 
 

 

Podróż
Z Gdańska do Aix en Provance jest 2000 km. Udało mi się znacznie skrócić podróż samochodem, dzięki mojemu szwagrowi, który przywiózł mi auto do Frankfurtu, a ja przyleciałem tam samolotem, dzięki temu miałem połowę trasy za sobą i do celu zostało mi 1000 km. Podróż tę podzieliłem jeszcze na połowę, ponieważ nocowałem u mojego przyjaciela Ryszarda Szostaka w Etupes (w 2007 roku spędziłem tam roczną, niezapomnianą przygodę w szosowej grupie kolarskiej). Dzięki temu cała podróż nie była dla mnie aż tak męcząca.


Przygotowania
Na miejscu byłem kilka dni wcześniej i miałem okazję popływać w jeziorze Peyrolles, w którym mieliśmy pływać na zawodach. Temperatura wody już wtedy nie napawała optymizmem (15 stopni), ale po rozgrzewce pływało się już całkiem przyjemnie. Następnego dnia przejechałem trasę rowerową, która miło mnie zaskoczyła, dużo zakrętów, podjazdów i zjazdów i łącznie 1000m przewyższenia, czyli bardzo ciekawie. Część biegową udało mi się w niewielkiej części przebiec, a resztę trasy poznałem spacerując i jeżdząc samochodem, ponieważ było to w centrum miasta.  Trasa biegowa również mocno pofaldowana, więc trasa całego Ironmana nie sprzyjała łamaniu życiówek. 

IMG 4749     20160429 120055

 

Race day
Pobudka o 5 rano, śniadanie (płatki, baguette, confitura, croissant 🙂 ),  kawa i wyjazd na start, który był zaplanowanyny na 7:30. Na zewnątrz jeszcze ciemno, a termometr wskazywał 6 stopni, nie było przyjemnie, wszystkie bluzy na siebie i w drogę. Na miejsce startu było około 30 km – start i meta były zlokalizowane w dwóch różnych miastach. Przed rozgrzewką zaopatrzylem swojego cannondale`a w bidony i włożyłem buty w pedały. Jednak dziwne zamieszanie w strefie zmian, zaczęło mi dawać do myślenia, a po pewnym czasie usłyszałem „swim cancelled”. Pływanie odwołane z powodu dużego ochłodzenia i zbyt niskiej temperatury wody. Nie ukrywam, że się ucieszyłem, zaczynamy od roweru, czyli tego w czym czuję się najlepiej. 

 

IMG 4848          

Zawodnicy PRO wystartowali według wylosowanych numerków, ja wylosowałem szczęśliwą ósemkę i od godziny 8:00 puszczali nas co 30 sek. Przez to, że nie było możliwości rozgrzania się na rowerze, wszyscy zawodnicy pierwsze kilometry pokonywali mega szybko i mega mocno. Po około 5 kilometrach doszedłem zawodnika przed sobą, trochę dalej następnego i w połowie trasy kolejnych dwóch, przy czym zaraz mnie dogoniła jedna osoba, dzięki czemu mogłem narzucić sobie szybsze tempo. Jednak nie dałem rady jechać za nim do końca i ostatnie 10 kilometrów jechałem swoim równym tempem. Część rowerowa, według parametrów zegarka, była moją najlepszą jazdą traithlonową w życiu (325W z 2h20min).

 

IMG 4855    IMG 4857 IMG 4860

 

Dojeżdżam do strefy zmian, wolontariusz bierze rower, a ja biegnę do strefy i zaczynam bieg (3 okrążenia po 7 km). Pierwsze kilometry przebiegłem spokojnie, bo byłem trochę zduszony po rowerze, dopiero na ostatnim okrążeniu udało mi się złapałać rytm i to okrążenie przebiegłem najszybciej. Meta w samym centrum Aix en Provance. Bieg wyszedł mi dobrze, ale bez rewelacji, patrząc na moich rywali. Osiągnąłem czas 1h22 w półmaratonie, co dało mi 19 miejsce w PRO, a 21 miejsce Open. Ogólny czas 3h44.

 

IMG 4861 IMG 4868


Jestem bardzo zadowolony, że mogłem rywalizować z zawodnikami PRO, których poziom jest na prawdę wysoki. Porównując czasy, w swojej kategorii bym wygrał. Następny start to Mistrzostwa Polski 1/2 IRONMAN w Sierakowie, do tego czasu, jeszcze większy nacisk położę na bieg i powinno być dobrze.

 

 

WYNIKI: http://eu.ironman.com/triathlon/coverage/athlete-tracker.aspx?race=france70.3&y=2016#axzz47XEZnzDo

 

Bartosz Banach