Najlepszy strat:
Kraków, Mistrzostwa Polski w Cross triathlonie.

Wszystko układało się idealnie, jedynie zepsuty zamek w stroju wprowadził trochę nerwowej atmosfery przed startem, ale szybko się z tym uporałem. Zjechało się dużo bardzo dobrych zawodników z całego Świata, od samego początku do końca walczyłem ponad swoje możliwości, zajmując 11 miejsce OPEN i zdobyłem wymarzony tytuł Mistrza Polski. Trasa górska bardzo ciężka, czyli to co większość kolarzy górskich lubi. Mam nadzieję, że w 2019r. będę miał możliwość powalczyć na Mistrzostwach Świata i wejść w TOP 10.

Przy okazji najlepszego startu muszę wspomnieć o zawodach IRONMAN 70.3  w Wietnamie. Miejsce dla mnie egzotyczne, dlatego zapamiętam ten wyścig jako niezwykłą przygodę, ale też ze względu na zdobycie bardzo dobrego 5 miejsca.

Najgorszy start:

Bydgoszcz, dystans pełny Ironman.

Tak naprawdę nie wiedziałem na co się piszę, ale bardzo chciałem spróbować. Niestety nie udało się ukończyć. Pływanie wyszło dosyć fajnie, czas 57min. Rower do 140km też był dobry. Średnia 39km/h i 265W, a potem po prostu stanąłem. Ledwo siedziałem na siodle i kręciłem 100W. Wiedziałam, że jadę już tylko na nawrotkę i robie DNF. Starty tydzień po tygodniu i zmęczenie się nawarstwiało, więc pomysł startu w Bydgoszczy na pełnym dystansie był trochę szalony.

Kolejny rok nie odpuszczam i mam nadzieje że będzie jeszcze lepiej !

Do zobaczenia w Nowym Roku

www.bartoszbanach.pl