Żeby jeździć szybciej trzeba się nauczyć jeździć wolno!

Teoria i omówienie najbliższych dwóch treningów na rowerach MTB. W poniższych dwóch rozbudowanych podpunktach opisuje częste błędy młodych stażem zawodników. Sam je doświadczyłem. Na najbliższych spotkaniach zaproponuje prawidłowe podejście do tematu.

 

Pułapka tempa średnio-mocnego

W treningu każdy zawodnik powinien umieć rozróżnić trzy podstawowe intensywności jazdy: wolno, średnio i szybko bez pomocy elektronicznego urządzenia pomiarowego. Ze względu na chroniczny brak czasu niedoświadczeni zawodnicy często popadają w pułapkę zatracenia wyczucia odpowiedniego rytmu. Wynika to z tego, że na trening jest mało czasu. Wiadomo, jak jest mało czasu to trzeba jechać szybko, żeby ten cenny czas jak najlepiej wykorzystać. Z drugiej strony wysoka intensywność jest mało przyjemna, po prostu, boli! Zawodnik automatycznie odpuszcza gaz, zwalnia. Jedzie na tyle szybko żeby mieć poczucie dobrze zagospodarowanego wolnego czasu, ale nie aż tak szybko żeby czuć ból i dyskomfort. I już jest w pułapce treningowej realizując cały czas ten sam rodzaj treningu choć może mu się inaczej wydawać. Jeździ w strefie pomiędzy średnio a szybko i przez to stoi w miejscu z formą. W tej intensywności zwiększanie objętości może tylko prowadzić do przemęczenia. Podobnie jest w treningach interwałowych. Jak ma być szybko to niedoświadczony zawodnik trochę boi się bólu, natomiast jak ma być wolno to przecież szkoda na to czasu. Nie odpoczywa i nie ma siły na porządnie wykonane zadanie główne, przechodzi do ECO MODE DIESEL i znów jest w pułapce średnio mocnego tempa, które go nie rozwija.

SHIM04

Jesienna Nadgorliwość

Niedawno opadł kurz po ostatnich startach a już duża część zawodników przygotowuje się do nowego sezonu. Są pobudzeni końcówką startów, maja nowe plany, ambitne postanowienia. Jesienna pogoda sprzyja dłuższym i intensywniejszym jazdom. Jest jeszcze na tyle siły, że można ćwiczyć, ładować, kręcić kilometry. Niestety niewielu jest Czempionów którzy to przetrzymają. Najczęściej załamanie przychodzi w połowie grudnia, często wywołane infekcją z powodu przesilenia i osłabienia organizmu. Pech chciał że zaczynają się Święta. No i bach, parę kilogramów do przodu. Później jak na szelkach, raz lepiej, raz gorzej. Suma summarum w sezon wchodzi się bez błysku, bez świeżości, stojąc cały czas w tym samym miejscu. Ten ruch jesiennej euforii jest pozytywny i nie wolno go negować a przesunąć w realizacji.

021601

Podsumowanie

Co jest w tym przekazie najważniejsze? Trzeba się nauczyć rozróżnić intensywności treningów. Znaleźć czas na spokojny trening i nie unikać wysokich obciążeń. Swój zapał przekierować na miesiące kluczowe dla rozwoju formy rowerowej i/lub przekierować na wszelakie ćwiczenia uzupełniające w okresie przygotowawczym. Trzeba nauczyć się panować nad emocjami, powstrzymać się i zaatakować kiedy trzeba.

Na najbliższych treningach pojeździmy wolno, bez ciężkich podjazdów, bez szybkich zjazdów, bez przyspieszeń i akcentów. Równe lekkie tempo. Trening ma za zadanie przygotować nas do tych ciężkich zadań, które będą czekały w kolejnych tygodniach przygotowań. Wolniejsze tempo sprzyja nauce jazdy w grupie, jazdy po kole nie zostawiając większych przerw. Kręcić równo na wysokiej kadencji, nie zostawiać luki, mało hamować- to nasz najbliższe motto. Nauka jazdy w grupie pomoże w realizacji trudniejszych zadań, gdzie nie ma miejsca na opóźnianie peletonu. Wolniejsza jazda ma za zadanie przyhamować ambicję, tylko czy potrafisz?

Przygotowane są już trasy dla Początkujących i Średniaków.

trasa początkującytrasa zaawansowani

Robert/Bartosz Banach