I po treningu. Dzisiejsze zajęcia były wymagające. Ostatnie dwa tygodnie w Trójmieście były ciężkie za sprawą niskich temperatur powietrza.

Większość zawodników zapewne ograniczyło treningi rowerowe na dworze do minimum (lub na polu jak to mówią na południu Polski ;-). Przy przerwie dłuższej niż jeden tydzień spada forma rowerowa dość znacznie a co dopiero jak ktoś dopiero zaczyna jeździć na rowerze. Dzisiaj wszystkim było ciężko, ale właśnie na tym polega trening.

trening020220141

Najważniejszą sprawą jest kontynuacja zapoczątkowanej pracy a z pewnością czwarta lub piąta jazda będzie o wiele bardziej “przyjemna”. Tak jak było w planie pokonywaliśmy trasę z Matemblewa do Doliny Radości (ul.Bytowska). Ze względu na ścinkę drzew w tym rejonie cała długość odcinka jest przejezdna, śnieg jest ubity. Można napisać że są tam najbardziej komfortowe warunki w całym Trójmiejskim Parku Krajobrazowym.

trening020220142

Pierwszą długość pokonaliśmy w czasie 14.05 (5.25 km wzrost wysokości 60 metrów),

II długość w czasie 15:42 (5:25 km wzrost wysokości 95 metrów),

III długość 14:14 ( 5:25 60 metrów),

IV długość 15:08 (5:25 km 95 metrów).

trening020220145

Dwa przejazdy o niżej intensywności niemalże identyczne. Dwa przejazd na wyższej intensywności z różnicą 34 sekund. Pierwszy z nich trochę za mocno zaczęliśmy i tendencja wysiłku była spadkowa. Drugi przejazd na wyższej intensywności był o wiele lepszy, spokojnie pod górkę i dokładanie na odcinkach prostych i na zjazdach. Zdecydowanie zmieniła się tendencja wysiłku z zaakcentowaniem końcówki. Uzyskany czas był o wiele lepszy.

Na kolejnych zajęciach powtórzymy ten trening dodając jeszcze 2 przejazdy. Przy niższej intensywności planuje przejechać ten odcinek na 14:25. Przy wyższej intensywności idealnie byłoby wykręcić 3 czasy na poziomie 15:20 +/- 5 sekund. Na koniec zajęć pokonaliśmy techniczny odcinek po śniegu, który przypominał jazdę w błocie. Na takich odcinkach ważne jest równe mocne tempo. Trzeba pedałować tak jak silnik diesela, niskie obroty wysoki moment obrotowy.

TRENING MOSiR Gdańsk & banachbrothers

Grzechem jest manetkować i wrzucać lekkie przełożenie. Ważną sprawą było ustawienie niskiego ciśnienia w oponach. Po pary wskazówkach wszycy uczestnicy treningu pokonywali ten odcinek bezproblemowo. Na pierwszym przejeździe nie było tak łatwo. Do zobaczenia za tydzień!

Robert Banach

foto. Radosław Szauer