TRENING XC MORENA 16.02.2014

 

Dzisiejsza trasa okazała się bardzo wymagająca. Plusem takiego sprawdzianu jest fakt, że wymagające podjazdy i zjazdy momentalnie wyłapują słabe strony.

 

021601

 

Podjazdy całej grupie wychodziły dobrze, natomiast na zjazdach było różnie. Tutaj trzeba zacząć od podstaw. Po pierwsze. Hamujemy dwoma hamulcami. Przedni wyhamowuje nam rower w 70%, tył służy tylko do dohamowań i kontroli trakcji.

 

Tak, tak, przedni hamulec jest najważniejszy podczas jazdy po stromych zboczach!

 

 

Używając tylko tylnego hamulca rower nam sunie bez kontroli nabierając prędkości. Ratowanie się w takiej sytuacji przednim hamulce zaciskanym bez kontroli owocuje klasycznym OTB, czyli lotem przez kierownicę. Jak możemy to wytrenować? Zadanie jest proste. Zaczynamy od stromych zjazdów, kąt nachylenia 20-30% ale takich bez przeszkód, kamieni, korzeni i dziur. Kontrolujemy bardzo powolne staczanie się ze stoku używając tylko przedniego hamulca. Kiedy poczujemy się pewniej możemy delikatnie zwiększać prędkość i bawić się rowerem, nadawać mu prędkości po czym zwalniać do zera i robić 5 sekundową stójkę. Kiedy to opanujemy i dodamy tylny hamulec to żaden zjazd nie będzie problemem. Jeszcze jedna ważna kwestia, ciężar ciała rozkładamy równo na dwa koła. Nie wychylamy się “czterema literami” przesadnie mocno za siodełko bo wtedy przód w ogóle robi co chce i myszkuje nam to w lewo, to w prawo. Ręce lekko ugięte w łokciach trzymają zdecydowanie klatkę w jednym miejscu, kolana ugięte stopy na pedałach jakby chciały docisnąć rower. Tą sztukę będziemy doskonalić na następnych zajęciach.

 

Żerków

 

Robert Banach