Trening i odżywianie.

W sportach wytrzymałościowych, takich jak kolarstwo górskie, maratony XCM, o sukcesie decydują dwie rzeczy: moc na progu beztlenowym i ekonomia procesów energetycznych.

Moc na progu beztlenowym jest uwarunkowana genetycznie i doskonalona poprzez ukierunkowany trening. Nawet utalentowany zawodnik który jest dobrze wytrenowany nic nie zrobi jeżeli jego źródło energii będzie szybko się wypalało. Tutaj przypomniała mi się anegdota jednego kolegi, który jechał z kumplem na dwa auta do Włoch. Jeden z nich podróżował VW Passat 1.9 TDI a drugi Subaru Impreza STI z lekka dłubanym. Subaru miażdżyło Passata mocą i prędkościami na autostradzie, ale paliwożerny silnik domagał się częstych wizyt na CPN. Średnio Japończyk stawał co 250 kilometrów. Ekonomiczny Niemiaszek przejechał na baku całą drogę i był… Pierwszy!

go pioter go

To właśnie jest to co w kolarstwie jest ważne- ekonomia pokonywania dystansu. Nasz organizm ma taką zdolność, że potrafi zwiększyć pojemność baku paliwa poprzez odpowiednie ćwiczenia. To tak jakby nasze Subaru ciągnęło za sobą cysternę z wysokooktanową benzyną. Ekonomię można wyćwiczyć, ale jest to proces długotrwały i zajmuje minimum 2 lata treningów. To dlatego na etapówkach z reguły rządzą zawodnicy starsi, których ekonomia jest jak samochód marzeń- wysoka moc i niskie spalanie. Jak stworzyć ekonomicznego potwora? Tak jak wspomniałem to proces długotrwały a jedyną receptą jest systematyka, pozytywna upartość i codzienny trening. Przetestowałem na sobie wiele sposobów, różnych diet i czasami dziwacznych pomysłów. Kiedyś przejechałem 220 kilometrów na dwóch bidonach wody i jednej drożdżówce na śniadanie. Dałem radę, ponieważ człowiek potrafi jeszcze więcej, ale ten wyczyn nie miał nic wspólnego z doskonaleniem własnego ciała pod kątem lepszych wyników sportowych. W tym przypadku doskonaliłem tylko silną wolę umysłu, bo to głowa jechała a nogi włóczyły. Po paru latach doszedłem do tego, a w zasadzie wróciłem do punktu wyjścia z większym bagażem doświadczeń, że o prawidłowej ekonomii ruchu decyduje zbilansowana dieta, która zawiera węglowodany tłuszcze i białka w książkowych proporcjach. Kolarz aby doskonalić swój “Piec” powinien jeść systematycznie. Obfity posiłek z przewagą węglowodanów przed treningiem około 2 godzin i dobre węgle po wysiłku. Ważne jest także odżywianie podczas treningu, kiedy trwa on dłużej niż 90 minut.

wodopuj_luiza

Jedzenie podczas wykonywania ćwiczeń trzeba ćwiczyć, tak samo jak siłę i szybkość. Organizm podczas wysiłku korzysta z różnych źródeł energii. W sportach wytrzymałościowych w większości są to kwasy tłuszczowe, które potrzebują odpowiedniej dawki węgli aby mogły się spalić. To prawda, że tłuszcze palą się w ogniu węglowodanów. Carbo trzeba non stop dostarczać aby doskonalić proces spalania kwasów tłuszczowych i dzięki temu jechać na wysokim poziomie przez długi czas. Tylko w ten sposób można wytrenować ekonomiczne Subaru STI.

Robert Banach