Jakość treningu a strój kolarski.

Podczas ostatnich treningów zupełnie przypadkowo odkryłem jak wielkie ma znaczenie odpowiedni ciuch sportowy. Właśnie w okresie jesienno-zimowy problem odpowiedniego ubrania odgrywa ważną rolę w realizacji zadań treningowych.

Parę dni temu wydawało mi się, że jest ciepło. Ubierałem się na +7. Założyłem tylko potówkę od Saucony i starą bluzę Vitesse z materiału Tekseries. Boczne panele kurtki jak i wewnętrzna część rękawów są zrobione z bardziej przewiewnego materiału. Na dworze po uruchomieniu Garmina, licznik wskazywał temperaturę +1. Faktycznie było dość chłodna a przenikliwy wiatr potęgował uczucie zimna. Chciałem cofnąć się do domu po dodatkową bluzę. Koledzy czekali, czasu brakowało więc zdecydowałem się kontynuować trening. Przez pierwsze 5 minut było chłodno, nawet zimno, za chwilę zrobiło się komfortowo i w takich warunkach kontynuowałem ćwiczenia. W sumie przejechałem 100 kilometrów i cały czas miałem uczucie swobody i wysokiego komfortu podróżowania. Po treningu czułem się bardzo dobrze, wyśmienicie!

Po paru dniach przy podobnych warunkach zmieniłem zestaw treningowy. Poszła ta sama potówka od Saucony, cieńka bluza rowerowa z Thermoactive od Danielo a na to podobno rewelacyjna kurtka Endura MT500. Po założeniu zestawu było ciepło, po przejechaniu 5 kilometrów tak się rozgrzałem, że szukałem wszędzie wentylacji, rozpinałem kurtkę, podwijałem rękawy. Uczucie przegrzania było tak denerwujące, że nie mogłem skupić się na pedałowaniu. Tętno przynajmniej o 15 uderzeń większe, masakra. Dopiero po jakiejś 1h poczułem się lepiej, ale komfortu nie było, zaraz potem zacząłem marznąć. Po 2 h już czułem duże wychłodzenie, które pogłębiało się na zjazdach. Do domu wróciłem wyczerpany i przez resztę dnia nie czułem się najlepiej. Przy tych samych warunkach, takim samy rodzaju treningu, strój odegrał bardzo istotną rolę w jakości ćwiczeń.

zima

Sprawę poddałem badaniu.

Podczas wysiłku fizycznego pracujący mięsień spala produkty energetyczne i wytwarza ciepło. Żeby organizm się nie przegrzał musi usuwać ciepło. Wiąże się to z utratą wody, poceniem się. Organizm człowiek podczas umiarkowanego wysiłku traci około 1-1.5 litra potu na godzinę. Podczas intensywnych ćwiczeń wydatek ten jest dużo większy i może przekraczać 4 litry potu na godzinę. Ten proces zależy od indywidualnych predyspozycji, stopnia wytrenowania, temperatury, intensywności ćwiczeń, długości treningu, wilgotności powietrza, ale podane wcześniej przeze mnie wartości można uznać ze średnie. Przy realizacji trening o umiarkowanej intensywności moje mięśnie palą tyle energii, że chłodzenie układu wiąże się z wydzieleniem około 1.5 litra potu. Weźmy teraz taką kurtę Endura MT500 gdzie producent podaje przepuszczalność na poziomie 28000 g/m2/24h, choć ta wartość wydaje mi się mocno zawyżona.

Co to jest g/m2/24h?

Jest to wartość ( w gramach) jaką 1 m2 materiału przepuszcza przez 24h. Licząc dalej przez 1 godzinę 1m2 materiału przepuści nam 1166 gramów (wody/potu). Proszę mnie poprawić, jeżeli coś żle liczę. Dorosły człowiek ma powierzchnię ciała około 2m2. Oczywiście sama kurtka okrywa nam powiedzmy połowę powierzchni ciała, ale tą która w procesie termoregulacji ma jakby większe znaczenie. Jakby nie liczyć ten materiał nie jest w stanie odprowadzić nam nadmiaru ciepła i stąd tak kiepskie efekty treningowe. Po prostu jesteśmy przegrzani. Jak przyjrzymy się innym materiałom, które reklamowane są jako nieprzemakalne to ich oddychalność jest bardzo niska. Od 3000 do 18000 (Gore-tex) g/m2/24h. Nie wiem skąd Endura wzięła obliczenia na poziomie 28000? Praktycznie jest to góra 10000 i kurtka świetnie nadaje się na spacer lub dla rowerowego turysty. Nie jest to produkt skierowany dla wyczynowego sportowca.

Z-biegiem-natury

Dlaczego o tym wszystkim piszę? Chciałbym zwrócić uwagę na to jak ważnym jest strój podczas treningu. Dużo osób popełnia błędy i ubiera się za ciepło, często na wierzch zakłada pelerynki lub materiał o bardzo małej oddychalności. W pierwszej fazie czuje się przyjemne ciepło, później jest już gorąco (przez chwilę) a następnie robi się zimno. Organizm podczas wysiłku produkuje dużo ciepła, dużo potu. Ta woda musi być odprowadzona aby kontynuowanie wysiłku było prawidłowe i aby czuć cały czas ciepło. Moje zasady są takie. Na trening wychodzę czując optymalną temperaturę ciała. W pierwszej fazie treningu, rozgrzewki lekki chłód jest niezbędny (nie bójmy się tego !!!). Dopiero po 10-15 minutach osiągam odpowiednią temperaturę a mój system termoregulacji pracuje prawidłowo. Tak mogę kontynuować trening przez 2-3 a nawet 4 godziny. Bardzo ważne jest aby wszystkie warstwy stroju były oddychające, maksymalnie (przynajmniej dla mnie). Wszystkie typu power dry, thermo plus, thermal pro, suber roubaix i podobne. Mogą być wyposażone od frontu w materiał typu windstoper. Zachęcam do znalezienia swojego zestawu, jakość treningu wzrośnie!

Robert Banach.