Rynna pod Niedźwiedzia

Są takie podjazdy, które w jasny sposób weryfikują aktualną formę. Zastępują badania wydolnościowe, zastępują bike-fitting. Nie neguje wykonania tych pomiarów, ale żadne z nic nie pokazują tego co w kolarstwie górskim jest najważniejsze.

Najważniejszy jest zbiór cech, składowa wielu elementów, które powodują, że podjeżdżanie przychodzi z łatwością, że jazda jest ekonomiczna, że potrafi się panować nad rowerem i jechać do celu. Czysta moc i generowane waty są niczym, jeżeli tej mocy nie potrafi się ukierunkować. Dzisiejszy trening z podjazdem “Rynna pod niedźwiedzia” mówi wiele o zawodniku. Czy ma opanowaną równowagę, czy potrafi rozłożyć swój własny ciężar ciała aby tylne koło nie buksowało a przód jechał jak strzała, nie myszkował. Napęd na wszystkie łapy jednym słowem. Taki podjazd pokazuje czy oprócz opanowania cech technicznych zawodnik ma siłę, szybko się regeneruje i czy potrafi pod wpływem dużego wysiłku opanować rower.

listopadowe treningi

Wszystkie ćwiczenia które wykonywaliśmy do tej pory miały na celu poprawę koordynacji ruchowej, zwiększenia siły i wytrzymałości. Ćwiczyliśmy stójkę na rowerze, ćwiczyliśmy podjeżdżanie tak aby koło nie buksowało, ćwiczyliśmy balans ciała w celu uniknięcia strat w przyczepności. To były treningi techniczne, ale przy takiej ilość powtórzeń wszystkie ćwiczenia wchodziły w nogi zwiększając możliwości siłowo-wytrzymałościowe zawodnika. Analizując sam podjazd “rynna pod niedźwiedzia” można podpowiedzieć czego brakuje zawodnikowi w celu poprawy jego jazdy na rowerze górskim.

listpadowe treningi3

 

1. Nie potrafiłeś utrzymać równowagi. Pomimo zapasu sił rower uciekał z toru jazdy uniemożliwiając zdobycie szczytu.

Powrót do lekcji z utrzymania równowagi, stójka i balans ciałem. Ćwicz podjazdy. Nie muszą być to forsowne ćwiczenia. Stromy podjazd i wolna jazda, tak aby utrzymać równowagę i nie tracić przyczepności.
Możliwe, że przeszkodą jest źle dopasowany rower. Zbyt duża ilość podkładek pod mostkiem, wspornik o dużym wzniosie. Kolejnym razem weź ze sobą klucz imbusowy i spróbuj podjeżdżać z kilkoma wariantami ustawienia kierownicy lub siodełka. Jeżeli to nic nie pomaga wróć do poprzedniej porady. Są też takie przypadki jak kompletnie niedopasowany rower- tego nie można wykluczyć.

2. Przednie koło unosiło się, traciło przyczepność, przód roweru myszkował.

Przesuń biodra do przodu, przesuń się na siodle w przód. Zepnij ręce i mięśnia brzuchu. Wzmocnij obręcz barkową i mięśnie brzucha, grzbietu poprzez ćwiczenia siłowe. Ustaw inaczej kierownicę, zamontuj wspornik o większym ujemnym kącie. Ćwicz pokonywanie stromych podjazdów jak najwolniej, ekonomicznie.

3. Nie masz problemu z utrzymaniem równowagi, rower idzie jak strzała, ale po pokonaniu pierwszego etapu tętno rośnie do wartości maksymalnych uniemożliwiając kontynuowanie podjazdu.

Czeka Ciebie długa praca nad poprawą wydolności organizmu. Zimowy podkład w strefach tlenowych i praca na poziomie progu beztlenowego przed sezonem pozwoli zwiększyć wytrzymałość i siłę.

4. Podjechałeś, ale wysiłek był tak duży, że nie zrobiłbyś tego ponownie w krótkim odstępie czasu.

Jesteś na dobrej drodze, ale musisz jeszcze poćwiczyć w strefach anaerobowych, tak aby kwas mlekowy nie powodował upośledzenia pracy mięśni. Wcześniej oczywiście czeka Ciebie praca w aerobowych strefach. Dlaczego? bo nie możesz z podstawówki przejść na studia doktoranckie.

 

Robert Banach