11 listopada w Gdyni odbył się Bieg Niepodległości, dystans 10-ciu kilometrów, z którym mierzą się biegacze co roku cieszy się  coraz większą popularnością.  Wśród startujących nie brakuje również kolarzy, którzy traktują ten bieg w formie treningu oraz chcą sprawdzić formę, porównując czasy z poprzednich edycji. Bieganie staje się coraz bardziej popularne, jednak wiele miłośników dwóch kółek  zadaje mi pytanie „Po co biegać skoro na rowerze można jeździć cały rok?”. Oczywiście, jak mawia klasyk, pogoda jest zawsze dobra, kwestia tylko odpowiednich ubrań. Jednak kolarstwo, a zawłaszcza MTB wymaga wielu form aktywności ogólnorozwojowej zarówno w okresie przygotowawczym, jak i startowym. Bieganie jest moim zdaniem najlepszą alternatywą poza rowerem, angażujemy intensywniej zarówno mięśnie nóg, jak i całego ciała. Pamiętajmy tylko, aby zachować równowagę, bieganie ma być naszym dodatkiem, a nie głównym treningiem, a włączenie treningu biegowego przez cały rok może przynieść pozytywny efekt w kolarstwie. 

 

 

{gallery width=500 height=300}BARTOSZ/BIEGAJ/niepodleglosc.jpg{/gallery}

 

Rozpoczynając swoją przygodę z bieganiem należy pamiętać o kilku ważnych zasadach, przede wszystkim powinniśmy zacząć od marszu, i poprzez marszobiegi oraz trucht dochodzić do samego biegu. Taka być może mocna asekuracja pomoże przygotować nas na wysiłek związany z bieganiem, a przede wszystkim  uniknąć kontuzji i DOMS (zakwasy), co skutecznie mogłoby nas wykluczyć z wszelkiej aktywności na jakiś czas. W tym momencie musicie uwierzyć mi na słowo, a wiem o czym mówię, do dziś pamiętam jeden z Biegów Niepodległości, gdzie założyłem zwykłe trampki i po rocznej przerwie od biegania ruszyłem na trasę. Do mety ostatecznie dotarłem jednak skutki odczuwałem przez miesiąc, z czego dwa tygodnie ledwo chodziłem.  

 

{gallery width=500 height=300}BARTOSZ/BIEGAJ/plaza2.jpg{/gallery}

 

Watro również spotkać się z doświadczonym biegaczem, który pomógłby nam poznać podstawowe tajniki biegania. Nabyte podstawy z pewnością pomogą uniknąć nam poważnej kontuzji. Będąc w temacie kontuzji warto również zaopatrzyć się w dopasowane do naszego stylu biegania odpowiednie buty. W Trójmieście profesjonalną pomoc w doborze obuwia uzyskamy np. w sklepach Biegosfera, z którego usług korzystam i ja. 

 

W tym roku mam okazję korzystać z butów marki New Balance. Jeden model, to but szosowy 8704, który idealnie zgrał się z moją stopą, a świetna stabilizacja pięty sprawia, iż każdy krok jest pewny i bezpieczny. Buty idealnie nadają się na twarde nawierzchnie, w lesie po ubitych ścieżkach również dadzą radę jednak w nieco cięższym terenie mogą sprawiać problemy. 

 

{gallery width=500 height=300}BARTOSZ/BIEGAJ/nb1.jpg{/gallery}

 

http://biegosfera.pl/shop/buty-do-biegania-meskie/new-balance-m870gg4.html

 

Druga para która zagościła w mojej „stajni” to typowe narzędzie do brudnej roboty! Buty sprawdzają się w najcięższych warunkach, co mam okazję sprawdzać na licznych błotnych podbiegach w TPK. 

 

 

{gallery width=500 height=300}BARTOSZ/BIEGAJ/nb2.jpg{/gallery}

 

 

http://biegosfera.pl/shop/buty-do-biegania-meskie/new-balance-mt110go2.html

 

Zachęcam wszystkich do spróbowania włączenia biegania w swoje plany treningowe (o ile jeszcze się ono tam nie znajduje). Pamiętajcie, że jeżeli będziecie to robić z głową i rozwaznie, to na pewno pozytywnie odbije się to na waszej kolarskiej formie.

 

Z (tym razem) biegowymi pozdrowieniami,

Bartek Banach