RS-1 w stajni banachbrothers

Ostatnio miałem przyjemność składać fajny rower na fajnych częściach i fajny klient pozwolił mi na fajną przejażdżkę dzięki której powstanie kilka artykułów.

Może zacznę od tego, że rower to indywidualny projekt na ramie Pivot, osprzęcie XTR Di2, komponentach PRO Tharsis kompatybilnych z elektroniką, kołach Roval i z przednim amortyzatorem Rock Shox RS-1, który będzie tematem poniższej prezentacji.

rs1.4
Opinie wśród renomowanych portali jednoznacznie wskazują na pewne niedoskonałości, które na tle wysokiej ceny rażą. Wydając kupe kasy na widelec, każdy chciałby mieć produkt doskonały a większość skarży się na małą sztywność skrętną i konieczność zakupu specjalnej piasty przedniej lub zestawu nowych kół- tak wyczytałem z wielu opisów. Ten ostatni problem dla mnie przedstawia się następująco. Innowacje technologicznie w większości przypadków wymagają nowych standardów. Jeżeli ktoś chce mieć wysoko zaawansowany amortyzator musi zaakceptować inne rozwiązania, które są konieczne aby ten system działał tak jak konstruktor miał na myśli. Jeżeli to się nie podoba to w ofercie są amortyzatory na standardowe osie 15 mm gdzie do wyboru jest mnóstwo kół, dziękuję.

Przejechałem się rowerem Pivot z zamontowanym RS-1. Zaliczyłem kilka ciężkich zjazdów i parę na większej prędkości, ciasnych łukach, łukach zawężających się z przeszkodami i bez. Pod uwagę trzeba wziąć fakt, że rower to doskonała konstrukcja (opiszę ją później) i jest to typ szlakowy (120mm z przodu), dlatego trochę inaczej, lepiej, prowadzi się na zjazdach niż typowa maszyna XC. Moje wrażenia są takie. Amortyzator świetnie wyłapuje nierówności, bardzo dobrze prowadzi przednie koło, jest super sztywny i przewidywalny. Nie znalazłem absolutnie żadnych błędów czy wad, które mogłyby się pojawić podczas szybkiej jazdy. Jego wrażliwość na małe dziurki oraz połykanie większych nierówności i bardzo szybki powrót do kolejnych wyzwań zachęcały do bardzo szybkiej jazdy.

rs1.3

 

Temat zacząłem studiować. Na pierwszy ogień małe rozeznanie rynku. Na czym jeżdżą zawodnicy w MotoGP i w Mistrzostwach Świata MotoCross 250cc. Przerzuciłem parę fotek, przeczytałem kilka artykułów i wszystko było jasne. Król jest tylko jeden, konstrukcja USD (up side down) to jedyny dobry wybór! Wszyscy jeżdżą na USD, ponieważ jest to twór mocniejszy , sztywniejsza z większymi możliwościami. Bierze się to m.in. z innego odwrotnego rozmiaru średnic pracujących ze sobą rur. W amortyzatorze konwencjonalnym średnica rur nieruchomych jest mniejsza niż średnica rur przesuwalnych. W RS-1 jest odwrotnie i jest to jeden z kilku punktów przemawiających za tą konstrukcją widełek. Po za tym największe siły działające podczas jazdy lokalizują się w koronie widelca i na dolnej części główki ramy. Tam jest potrzebna sztywność którą daje budowa odwróconych widełek. Inną sprawą nie mniej ważną jest lepsze i dokładniejsze sterowanie przepływem oleju w konstrukcji USD, możliwość uzyskanie większego skoku oraz fakt, że podczas ugięcia zwiększa się sztywność a nie zmniejsza jak w widelcach tradycyjnych. Dodam jeszcze dwie zalety. Smarowanie jest zawsze na miejscu, a brud siłą grawitacji odpychany jest od wrażliwych części układu tłumiącego. Wady zawsze zostaną wymyślone, na razie ich nie doświadczyliśmy bo nikt oficjalnie nie skarżył się na RS-1. Chodzi o możliwość pojawienia się wycieku. I co z tego skoro w innych amortyzatorach wycieki występują nagminnie. Po za tym skoro w motorach tą konstrukcję mają opanowaną od wielu lat to dlaczego w rowerach ma być inaczej?

 

rs1.5

 

 

Bez wątpienia jest to jeden z najlepszych amortyzatorów na rynku pod względem technicznym i najlepszy pod względem wyglądu. Znalazłem jeszcze jedną bardzo dużo wadą. Można zapłacić dużo za technologię, która będzie niewykorzystana.

 

Robert Banach

Dzięki Adam!