CUDA TEST, MBIKE.

Barrakuda to ryba morska, drapieżna. Wygląda groźnie, posiada mocną szczękę z dolną jej częścią wysuniętą ku przodowi.

źródło http://oldsaltfishing.org  

Pysk wyposażony w liczne ostre zęby podobne do kłów. Smukła budowa ciała jest zawsze gotowa do ataku. Największych osobników z rodziny barrakudowatych osiągają 3 metry długości. Uznane są za potencjalnie niebezpieczne dla ludzi.

barracuda plymouth

źródło www.wallsave.com  

 

Barracuda, to model auta ze stajni Plymouth zaliczana do Muscle Car. Początkowo auto miało słabe osiągi ale z początkiem lat 70-tych Plymouth znacznie poprawił moc auta. Wersja o podrasowanych osiągach została nazwana ‘Cuda. Z silnikiem Hemi jednostki osiągały ponad 400 koni mechanicznych. Silniki o pojemności 7 litrów żarły paliwo w stosunku 1 litr paliwa na 1 kilometr jak ktoś miał ciężką nogę i co dziwne, auto w tej wersji sprzedawane było bez gwarancji, czyste szaleństwo. Auto potencjalnie niebezpieczne dla ludzi.

 

cuda1

Barracuda to flagowy model ramy od polskiego producenta Mbike. Czy ten model można porównać do drapieżnej ryby czy też do muscle car’a. Jedno jest pewne. Te trzy gatunki łączy jeden mianownik, są potencjalnie niebezpieczne.

cuda2

 

TECH. Ramę MBIKE Barracuda Bartosz dostał do testu długoterminowego, także miał czas ją porządnie przeciągnąć wliczając w to zawody ogólnopolskie. Topową ramę cechuje smukły wygląd, drapieżny charakter nadają mu jaskrawe kolory, w wersji testowej Bartosza dodatki koloru czerwień Ferrari. Główka ramy z dwoma wlotami na pancerze przypomina małe oczka drapieżnika. Rama jest lekka waży w wersji M 1050 gramów. Jest produkowana w 3 rozmiarach :16,18 i 20. Długość horyzontalna, jedna z ważniejszych rozmiarów, ma długość odpowiednio 585, 610 i 625 mm. Tylne widły o długości 440 milimetrów. Kąt główki ramy 70,5, a kąt rury podsiodłowej 71,5.

cuda4

mocny ogon. Tylne rurki prowadzone, od pokażnych rozmiarów suportu, są nisko dla usztywnienia konstrukcji, równolegle do podłoża. Dopiero w końcowej części zaginają się ku górze, do osi piasty tylnej.  

Barracuda wyposażona została w najbardziej nadymany suport o średnicy 46 milimetrów. Tutaj najlepszą opcją jest montaż mechanizmu korbowego SRAM BB30 i suportu PF30 o wadze 86 gramów. Dla tych, którzy posiadają korby Shimano HTII lub FSA w wrsji 24 milimetry mogą zastosować adapter np.: KCNC PF30 o wadze 138 gramów. Główka ramy zaopatrzona w stery trapezowe, co już jest normą. Linki przerzutkowe poprowadzone są wewnątrz ramy, i to jest dość unikatowe, razem z pancerzem. To znaczy że w środku ramy idzie cały pancerz wraz z linką bez przelotek. Jest to bardzo trwałe rozwiązanie w 99″% zabezpiecza przed brudem i wodą jeżeli chodzi o tylną przerzutkę. Linka do przedniej przerzutki wychodzi tuż za suportem a tam zbiera się najwięcej błota. Goła linka nie jest zabezpieczona i jest to newralgiczny punkt skrzyni biegów. Przód nie jest tak ważny, wiadomo, ale sterowanie trzeba będzie często wymieniać aby przednia przerzutka chodziła gładko i lekko. Suport w ramie ma wywierconą dziurkę, kanał spustowy, to dobre rozwiązanie ponieważ zawsze do środka ramy dostaje się woda a dzięki tej dziurce może samoistnie wypłynąć nie zalegając miesiącami w środku.

cuda3

Newralgiczne miejsce dla linki przerzutki przedniej. Trzeba zastosować coś na patencie. Suport KCNC. 

 

Pierwsze wrażenie po przejechaniu paru kilometrów to duża wygoda. Rower jest bardzo komfortowy. Dolna szczęka wysunięta ku przodowi (amortyzator) bardzo dobrze pochałnia nierówności. Rower jest stabilny i bardzo pewnie się go prowadzi. Nisko zawieszony środek suportu i “niskie” kąty zachęcają do agresywnej jazdy. Faktycznie, na zjazdach i ciasnych zakrętach Cuda bardzo dobrze się prowadzi, klei się do podłoża. Przy maksymalnym obciążeniu czuć niedoskonałą sztywność skrętna, tak jakby tyłek uciekał. Są to niewielkie odchylenia, ale nie wiem jakby ta rama zachowywała się pod kimś kto waży +80 kilogramów. Sztywność główki ramy jest dobra, rower nie wchodzi w niepotrzebne wibracja pomimo że wysokość główki ramy to całe 11 centymetrów. Na podjazdach rower bardzo dobrze się prowadzi. Nie ucieka, nie myszkuje nie rzuca przednim kołem. Sztywność od środka suportu do osi tylnej piasty jest bardzo dobra, czuć moc. Jak jedziemy “z siodła” to rower przekazuje 100% mocy na tylne koło. Podczas pokonywania podjazdu na stojąco delikatnie pracuje na boki główny trójkąt ramy. Trzeba pamiętać, że rama waży nieco ponad 1000 gramów, dlatego ciężko wymagać od niej betonowej sztywności. Może jednak dodatkowe 100 gramów dla usztywnienia głównego trójkąta ramy byłoby dobrym rozwiązaniem. To dla tych, którzy ważą więcej, dla wagi papierowej nie ma to większego znaczenia.

cuda5

 

Ogólnie rama jest bardzo dobrą konstrukcją, smukła i szybką. Niskie kąty powodują, że rower jest bardzo wygodny, dobrze radzi sobie w zakrętach i na zjazdach, jest zwrotny i szybki. Generalnie polecałbym go ambitnym zawodnikom o wadze do 80 kilogramów, którzy szukają lekkiego roweru potencjalnie niebezpiecznego dla przeciwników.

Robert i Bartosz Banach