Hamulce hydrauliczne Shimano są z pewnością najpopularniejsze na naszym rynku. Dzięki temu mam dużą grupę użytkowników, którzy poprzez zdanie roweru do serwisu dostarczają cenne informacje o produkcie.  Sam jestem użytkownikiem hamulców tego producenta w rowerze treningowym (starszy model SLX M-675)  i ostatnio testowałem je, użytkowałem, w ekstremalnie trudnych warunkach. Wcześniej u klientów zdarzały się dość częste usterki klamek hamulcowych. U mnie także zaczęły występować pewne niedogodności, dlatego postanowiłem zmierzyć się z problemem.

 

Najczęstszą usterką  hamulców Shimano w grupach SLX i Deore jest blokowanie się klamek. Poprzez zabrudzenie układu, zatarcie, wyrobienie uszczelek, dochodzi do blokady tłoczka klamki hamulcowej. W wyższych modelach często następowały awarię systemu Servo. Łamały się plastikowe prowadnice wspomagania docisku tłoczka. Częstym problemem jest puchnięcie klamki hamulcowej podczas pulsacyjnego hamowania, lub puchnięcie klamki na długich zjazdach. Pomimo, że jest to udany produkt to  nie jest pozbawiony wad, które ujawniają się po pewnym czasie użytkowania.

Po pierwsze hamulce Shimano zasilane są olejem mineralnym. Obok Shimano na oleju mineralnym pracują hamulce Magura i Tektro. Inni wielcy gracze jak Avid, Hope, Formula, Hayes używają płynu DOT. Zasadnicza różnica między tymi płynami jest taka, że DOT miesza się z wodą , ma właściwości higroskopijne. Mineralny  nie miesza się z wodą, ale woda  zawsze dostanie się do każdego układu np.: poprzez skraplanie w zbiorniczku wyrównawczym.

Woda w układzie zasilanym olejem mineralnym osadowi się w najniższym punkcie, ponieważ jest cięższa od płynu odpowiedzialnego za przekazanie siły. Kropelki wody spłyną do najniższego punktu w zaciskach co może doprowadzić do zmiany w charakterystyce pracy. Płyn DOT poprzez absorpcję wilgoci z otoczenia traci swoją moc. Wydaję się , że poprzez systematyczną wymianę płynów, czyszczenie, odpowietrzanie, unikniemy nieprzyjemnych zjawisk i zaniku mocy w jednym i drugim systemie.

 

W hamulcach zasilanym DOT przy podstawowej konserwacji będziemy mieli do dyspozycji pełną moc w długiej jednostce czasu i w każdych warunkach. W mineralnym powinno być podobnie jednakże tak nie jest. Przyczyną takich niedogodności są uszczelki w klamkach Shimano które nie są wystarczająco dobre. Na pewno producent ma utrudnione zadania bo płyn mineralny ma wyższe wymagania co do jakości uszczelniaczy niż DOT. Uszczelki w Shimano są bardzo wrażliwe. Fatalnie reagują na niskie temperatury maksymalnie spowalniając powrót tłoczków w zacisku. Podczas jazd zimowych klamka podczas zjazdu raz łapie normalnie, po  czym za chwilę w zupełnie innym miejscu, wysoko, dezorientując trochę rowerzystę.

Klamka Shimano na fajny system Servo Wave. Jest to wspomaganie docisku klamki hamulcowej. Taki system był  obecny w systemach mechanicznych. Pojawił się w grupie XT w 1992 rok. Klamki ST-M092 miały charakterystyczne „okienko” w obudowie gdzie można było obserwować działanie systemu zwiększającego siłę docisku a ten produkt był naszym marzeniem w latach młodzieńczych. Obecnie Sevo jest powszechnie stosowane w produktach Shimano zarówno w grupach MTB jak i szosowych i zasadniczo zwiększa moc hamowania. ServoWave ma jeden minus. W pierwszej fazie wciska tłoczek pod kątem po czym ustawia się równolegle. Może nie są to zbyt duże siły ale powtarzane po stokroć powodują, że tłok wyciera nadmiernie korpus klamki. Brud, wytarte aluminium i inne zanieczyszczenia powodują szybkie zużycie się uszczelek. Jeżeli zawczasu nie wyczyści się układu klamka stanie dęba i trzeba będzie ją wymienić. Niestety w niższych grupach nie można rozebrać klamki. ( można ale trzeba już użyć poważnego sprzętu aby zdemontować „zabite” piny) W starszej grupie SLX trzeba mieć specjalny kluczyk. Dopiero w Grupach XT  i XTR klamki są łatwo rozbieralne. Samo przelanie płynu nie wystarcza, ponieważ brud zbyt mocno przylega do ścianek obudowy.

Po wyczyszczeniu bardzo dokładnie całego układu system działa rewelacyjnie ale na niskich temperaturach problem powraca. Cały czas spowolniona jest powrót tłoczków w zacisku. Uszczelki nie mają wystarczającego poślizgu. Uważam, że przy ich wymianie problem by zniknął. Jednak w ofercie nie ma uszczelek ani „małych” części zapasowych. Nikt też nie zaleca wykonywania czasochłonnych konserwacji. Jak występuję jakiś problem to wymienia się całą część układu. Cały zacisk, całą klamkę lub cały przewód bez „niepotrzebnych” napraw. Nie chciałbym wymieniać moich starych SLX, ale chyba będę zmuszony.

W moim rowerze przełajowym mam również hamulce Shimano zasilane olejem Mineralnym. Jest to najnowszy produkt i od dwóch sezonów działa bardzo dobrze nawet w ekstremalnie niskich temperaturach. Start w Mistrzostwach Polski w Sławnie 2017 (-15). Prawdopodobnie producent poprawił jakość uszczelek,a może coś wyjdzie za jakiś czas. Na razie wszystko działa poprawnie. Shimano! Zadanie domowe odrobione? Wprowadzono lepszej jakości uszczelniacze? A może nowe/stare problemy pojawią się po zakończeniu okresu gwarancyjnego zmuszając mnie ponownie do wymiany całego systemu na najnowszy produkt? 🙂 Trzeba zaznaczyć , że w okresie gwarancyjnym japońska firma nie robi żadnych problemów z wymianą wadliwych części.

Kiedyś był u mnie klient, który nie ukrywał, że dobrze zarabia. Chciał wykonać naprawę tu i teraz i płacił jak za króla. Oczywiście dużo gadał i trochę przeszkadzał, ale ze względu na ciekawą osobowość przełknąłem tą niedogodność. Kiedy zacząłem naprawiać uszkodzoną mechanicznie dźwignię zmiany biegów (była skrzywiona) on stanowczo powiedział

  • Co Ty Robisz?
  • prostuje dźwignię zmiany biegów bo wadzi o korpus obudowy. Spokojnie odpowiedziałem
  • K #@% wymieniaj na nowe, szybciej zarabiam na nową część niż tracę tutaj czas na naprawę starego mechanizmu.

Taki jest  Świat? wymieniać , nie naprawiać.