PIMP MY BIKE. Rower na XX-lecie kolarstwa górskiego w Polsce.

Od jakiegoś czasu mało pisałem artykułów, a to dlatego, że każdą wolną chwilę przeznaczałem na modernizację roweru przygotowanego na 20 lecie naszej kariery sportowej oraz na 20 lecie kolarstwa górskiego w Polsce.

Na kanał został wrzucony dość nietypowy rower, który nie miał swojego konceptu od samego startu. Złożenie roweru było wielką improwizacją i mam nadzieję, że się Wam spodoba. Nie chodzi mi o wywołanie efektu: “może być”. Wolałbym odpowiedź, “podoba mi się” lub “ale brzydal”. Nie lubię przeciętności. 😉

Postanowiłem zmienić kolory srebrno czarnej, włoskiej, ramy marki VETTA. Podobają mi się odcienie koloru niebieskiego. Wybrałem połączenie koloru wody morskiej, akwamaryna, oraz koloru gołębiego, szaroniebieski jasny. W profesjonalnym sklepie zaopatrzyłem się w odpowiednio zmieszane farby. Kolory wody morskiej nazywała się Harley Davidson i od razu mi się spodobało. Przy malowaniu trzeba być cierpliwym i powoli nakładać kolejne warstwy, aby uzyskać wysokiej klasy połysk i głębie koloru. To tak jak w treningu. Trzeba działać w określony sposób, powoli, bez pośpiechu, systematycznie realizować kolejne zadania a efekt będzie wzorcowy. Zmatowiłem ramę papieram 250, później przejechałem jeszcze raz 500, żeby wyrównać powierzchnię. Delikatna chropowatość jest wskazana, aby lakier się lepiej trzymał. Wyciąłem wszystkie niepotrzebne przelotki i dorobiłem dwa mocowania do piasty Rohloff. Do aluminium trzeba było użyć podkładu. Później poszły dwa kolory o których wspomniałem. Z efektu jednak nie byłem zadowolony. Czegoś tej ramie brakowało. Na pewno jakiejś nazwy, jakiś wzorków o kontrastowym kolorze. Miałem naklejki SRAM XX, wyciąłem znaczek XX (symbolizujący 20 lecie) i przykleiłem go do góry nogami. Rama nabrała “kolorów”. Dokleiłem jeszcze naklejki “banachbrothers.pl” i szparunki, które poprowadziłem wzdłuż rurek ramy. Całość została pokryta lakierem bezbarwnym, klarem, po czy poszła do polerki. Efekt został osiągnięty, choć do ideału brakowało jeszcze jednej warstwy klaru, ale niestety fundusze mi się skończyły i musiało zostać tak jak jest. Początkowo sztyca, wspornik i kierownica zostały pomalowane na kolor szaroniebieski, ale później poszło do poprawki na czerwony Ferrari, aby uzyskać kontrast i nadać rowerowi trochę pazura. Efekt misz-masz przedstawiam poniżej.

 

 

vetta5

Rama: VETTA, aluminium 7020 ORIA, made in Italy, Widelec: Cannondale Pepperoni, Piasta tylna: Rohloff 14 speed, Obręcze: Matrix Ceramic 32H, Hamulce: Magura HS 33, Rogi: ONZA, Opony: Panaracer DART/SMOKE.

vetta1

 

Hamulce hydraulicze MAGURA HS33. Produkowane od wielu lat, cały czas mają swoich zolennikó. Lekka konstrukcja o dużej sile hamowania, bardzo łatwej obsłudze i bezawaryjności. Widelec Cannondale Pepperoni jest tak sztywny, że bardzo mocne hamulce nie wymagału użycia dodakowej podkowy

vetta3

14 biegowa piasta ROHLOFF. Dorobione mocowanie na potężny prowadnik piasty. Dzięki temu pozbyłem się szpecących obejmek. Felgi Ceramiczne i zamontowana prawdziwa opona „kopara”. Smoke bez problemu radzi sobie w takim śniegu.

vetta2

Karbonowe siodełko JAGu na sztycy ZOOM super light. Stalowa sztyca o bardzo prostej konstrukcji waży tylko 260 gramów. Zacisk sztycy SYNTACE.

vetta4

 

Robert Banach