HOOKLESS 

Budowa i ewolucja roweru nie przestanie mnie zaskakiwać. Cały czas jestem zachwycony szeroką karbonową obręczą a już na moim stole operacyjnym pojawiła się kolejna nowość.

W rowerach podobają mi się skomplikowane konstrukcje: piasty wielobiegowe, zawieszenia z wirtualnym punktem obrotu, automatycznie blokujące się widelce, wymyślne konstrukcje systemów hamulcowych, przerzutki obsługujące 30 kombinacji biegowych. To wszystko są gadżety a prawdziwym majstersztykiem jest zrobić coś prostego, zachwycającego swoją “skromnością”.

hook4

Fenomenalne jest rozwiązanie XX1, tylko 11 biegów. W zupełności to wystarcza i uważam, że ten system niedługo będzie powszechny w wyścigowych rowerach szosowych i przełajowych. Powracając do tematu tego artykułu. Dzisiaj składałem koła na obręczach HOOKLESS.

hook2

 

Co to takiego? Wszyscy znają tradycyjną obręcz rowerową. Końcówka felgi ma takie zagięcie, haczyk pod który wskakuje rant opony i trzyma ją mocno. Ten haczyk był stosowany od dawna, odkąd pamiętam. Dla producentów nie była to łatwa konstrukcja szczególnie w obręczach węglowych. Do tej pory materiału było nakładane więcej a w następnej kolejności usuwano nadmiar włókna aby zrobić ten tradycyjny “haczyk”. Cały proces osłabiał obręcz, był kosztowny i czasochłonny.

hook3

 

Ktoś zadał pytanie, Czy obręcz musi mieć haczyk? Okazuje się , że nie musi !!! Jakie to proste, genialne! Obręcz jest lżejsza, mocniejsza i łatwiejsza w wykonaniu. Zakładanie opony jest dużo prostsze, uszczelnienie jej jeszcze bardziej. To wszystko co chciałem napisać

Dobranoc

Robert Banach