Tanie koła Mavic trafiają dość często do rowerów z segmentu klasy średniej. Są to najczęściej rowery na ramach karbonowych z całkiem niezłym wyposażeniem. Koła Mavic są dobrym produktem ale odbiorcy tej klasy sprzętu chcą czegoś więcej i koła systemowe dość szybko i często lądują na aukcjach internetowych. Nie prezentują się zbyt okazale, nie są lekkie i to jedyne minusy bo pod względem technicznym cięzko im coś zarzucić biorąc pod uwagę cenę zestawu. Sprzedaż Mavic’ów to około 30% wartości nowych kół karbonowych. Takie doposażenie jest opłacalne. Rower zyskuje na wyglądzie a za całość z wyżej wymienioną podmianą wychodzi dobra kwota. Na pewno jest to niższa cena niż podobny zestaw proponowany przez producenta. Trzeba też napisać że producenci jak już dają stożki na karbonie to raczej są to markowe drogie koła a rowery z klasy premium więc cena robi się astronomiczna. Podsumowując. Sprzedaż kół z rowerów klasy średniej jest bardzo częstym zjawiskiem a doposażenie takiego roweru w chiński karbon podnosi wizualnie klasę roweru i często jakość podróżowania przy obniżeniu wagi roweru. Same plusy.

Nieraz dostałem w gratisie „Maviki”  do moich rowerów. Większość sprzedałem, ale jedne sobie zatrzymałem i przeznaczyłem na koła treningowe. Całkiem nieźle się na nich jeździło. Zaskoczony byłem ich responsywnością. Szybko reagowały na zmiany pomimo dużego ciężaru zestawu 1895 gramów. Piasty po całym sezonie traktowania w ciężkich warunkach nie wymagały specjalnego serwisu. Bardzo dobrze i lekko się kręciły. Zaintrygował mnie dźwięk bębenka i z ciekawości rozkręciłem zestaw. Ku mojemu zaskoczeniu pod bębenkiem krył się system zazębiania nazywany Instant Drive 360– Myślałem, że ta konstrukcja zarezerwowana jest dla droższych kół a występuje również w Modelu Aksium DISC TA. Budowa mi się podobała. Jest łatwa, prosta z porządnymi łożyskami na które oś oraz szpilka nie wywołuje napięcia. Przednia piasta też wyglądała obiecująco.

Tylko te obręcze! Ani to UST, ani szytka , która w przełajach jest dla mnie priorytetem. Ze wzglądu na fajne piasty zaryzykowałem i postanowiłem przekonwertować zestaw. Aha, na OLX udało mi się kupić za niewielkie pieniądze drugi taki sam komplet ściągnięty z identycznego roweru Cannondale SuperX Ultegra.

Na Aliexpress znalazłem bardzo fajne karbonowe obręcze o niskim profilu z odpowiednim ERD i odpowiednią ilością otworów dzięki czemu nie musiałem wymieniać szprych-bo taki był mój cel- ekonomicznie. Trafiłem jeszcze na jakąś promocję i wyrwałem je za 220 $/komplet. Długo szły te obręcze i sezon przełajowy już minął. Będzie kolejny, koła się nie zmarnują. Wymiana poszło dość szybko i łatwo. Wymieniłem jeszcze nyple ze stalowych na aluminiowe. Korciło mnie żeby wymienić szprychy bo zyskałbym po 50 gramów na kole, ale już nie szalałem- miało być ekonomicznie 😉

Zestaw wyszedł : 647 przednie koło i 743 gramów tylne. Całość 1390 gramów za 1400 złotych nie wliczając czasu poświęconego na złożenie. Wow, całkiem nieźle. Była to udana transakcja, nie zawsze można tak dobrze wszystko zakupić, ale potencjał jest. Przy wymianie szprych osiągnąłbym wynik poniżej 1300 gramów, ale kosztowałoby mnie to dodatkowo około 500 złotych.

Jestem zadowolony i przekazuje info dalej. Może będzie to ciekawa informacja dla Ciebie!