Polubić przedni hamulec.

Temat już przerabiałem, ale warto go powtórzyć, ponieważ uważam, że poprawne używanie przedniego hamulca to klucz do sukcesu przy opanowania stromych zjazdów. Jest jeszcze trochę czasu do pierwszych startów, pracę można rozpocząć od dziś!

 

Skąd się wzięła obawa przed używaniem przedniego hamulca? Nie wiem, ta obawa to mit, który od dłuższego czasu krąży w środowisku użytkowników jednośladów. W serwisie rowerowym często spotykam się z obawami przed wciskaniem lewej klamki hamulcowej. Nagminnie ludzie z góry każą sobie przód poluzować, część z nich w ogóle by przedni hamulec wykręciła. Pewnie wzięło się to z tego, że kiedyś większość rowerów użytkowych miało hamulec nożny, torpedo i tak każdy hamował depcząc wstecz na pedał. Ludziska się przyzwyczaiły . W serwisie straciłem chęci na tłumaczenie, że przedni hamulec jest dobry i należy przyciskać przód i tył, jednocześnie. Tak jak pisałem wcześniej przedni hamulec pochłania większość energii. Spytajcie się motocyklisty, czy chciałby poluzować sobie przednie tarcze i hamować tylko tyłem? Założę się że żaden by nie poszedł na taki układ. Zachęcam do hamowania dwoma hamulcami na raz, przy każdej okazji, na płaskim, z górki stromej, z górki łagodnej, przed zakrętem. To da się nauczyć, tylko trzeba trochę poćwiczyć. I żeby nie było tak, że organizatorzy boją się puścić ciężki odcinek trasy, ponieważ kilkadziesiąt osób robi wielkie oczy widząc Johna Tomaca przed sobą ;-). A poniżej video z dzisiejszych testów.

[VIDEO] Różnice w hamowaniu 

Robert Banach