Przy ocenie rowerów patrzę na wygląd. Wysoko cenię sobie właściwie dobrane proporcje produktu  i design. Producenci potrafią mnie zaskoczyć i urzec nadzwyczajnymi właściwościami technicznymi i wtedy ogólny wygląda schodzi na dalszy plan. Połączyć jedno z drugim jest ciężko, ale niektórym to wychodzi.  Poprzez odpowiednio dobrane proporcje rozumiem na przykład linię serii4 z BMW szczególnie w wersji Coupe. Idealne proporcje, idealna linia, nie za duża bryła, nie za mała. Wysokość maski ciut niższa od wysokości tyłu, odpowiednia szerokość auta. Po prostu piękne. Zupełnie inne jest starsze Grand Tourismo 5 też od BMW choć po opatrzeniu, niektórym może się podobać. Samochód jest nieproporcjonalny, ma wysoki sufit bagażnika, taki napompowany sedan. Małe koła w porównaniu do powierzchni bocznej karoserii. Nie jest to łada bryła, tak jak w Bmw X6.

Źródło: https://www.bmw.pl/

Każdy z samochodów można podrasować ładną aluminiową obręczą tak jak każdą damską nogę butem na gwoździu. W rowerach każda taczka na wysokim stożku wygląda atrakcyjnie. Niektóre konstrukcje rowerowe z grupy aero-bajków wręcz wymagają użycia wysokich obręczy, żeby zachować odpowiednie proporcje. Piękne klasyczne ramy na cienkich lub średnio grubych, ale wyrównanych średnicami  rurkach wyglądają tak dobrze, że każde koło będzie pasowało do tej kompozycji. Tak samo jak ładna kobieta będzie wyglądała bardzo dobrze w każdej szmatce, nie musi specjalnie maskować niedociągnięć, może tylko uwypuklić lub podkreślić swoją doskonałość i wtedy wygląda jak milion dolarów.

Jeżeli chodzi o proporcję to zauważ, że każdy producent w swoim katalogu umieszcza zdjęcia  rowerów w środkowych rozmiarach, M/L z MTB i 54-56 z szosy. Długość i wysokość tych konstrukcji dobrze wygląda. Nikt w katalogu nie pokazuje rowerów XL lub XS bo te wyglądają pokracznie. Tak samo jest z butami. Nikt na półce nie umieszcza „kajaków” lub butów w małych rozmiarach. Najlepsze proporcje mają buty męskie 43.  Wyglądają elegancko.

Źródło: https://www.cannondalebikes.pl/

Jeżeli konsumenta urzekną jakieś szczególne właściwości techniczne to jest on w stanie zaakceptować brak zbieżności pomiędzy podzespołami. Taki Cannondale FSI ma bardzo ładną i klasyczną konstrukcję ramy, perfekcyjną. Amortyzator Lefty lub teraz Ocho zmienia znacząco ogólny odbiór. Mnie osobiście zafascynowała ta odmienność i właściwości techniczne amortyzatora. Praca w jednej linii komory powietrznej i tłumika olejowego. Praca lagi dolnej na łożyskach igiełkowych i uzyskana dzięki temu niesamowita sztywność i płynność. Jedyny minus tego zestawienia to koncept firmy, która zbyt często stara się ulepszać  konstrukcje: Lefty 1.0. Lefty 2.0 i teraz Lefty Ocho. To się dzieje za szybko i forma nie jest  do końca sprawdzona. Lepszy jest kierunek taki jak wyznacza firma Apple ze swoim Macbookiem Air, który jest niezawodny i w niezmienionej formie utrzymuje się latami na topowych miejscach rankingu sprzedaży i opinii.

Źródło: https://www.cannondalebikes.pl/

Producenci coraz częściej wybierają konstruowanie rowerów od strony technicznej a później są one ubierane niekoniecznie w fajne ciuchy. Rowery tracą duszę. Grupa szosowego sprzętu semi aero  czyli taki klasyczny, wygodny, aerodynamiczny rower u wszystkich producentów wygląda identycznie. Kształtu rurek, które odpowiadają tym parametrom nie da się inaczej ustawić, dlatego taka powtarzalność w konstrukcji ram. Pokrewna sytuacja jest w rowerach typu Gravel. Zauważ, że większość ma charakterystycznie opuszczone dolne tylne widełki. To jeden z niewielu sposobów, żeby zbudować krótki ogon, spasować ze sobą zębatkę mechanizmu korbowego współpracującą z różnej wielkości i szerokości oponami. Pierwsze takie widełki widziałem w rowerach Univega z początku lat 90. Serię  z opuszczonymi widełkami w Gravelach zapoczątkował firma Open Cycles a później lawinowo pokazała się dosłownie wszędzie. Tylko niektóre firmy jak Allied z modelem Able (tegoroczny zwycięzca wyścigu Dirty Kanza 200) wprowadziły coś odmiennego.

Źródło: https://alliedcycleworks.com

Rama jest asymetryczna ale tylne dolne widełki pociągnięto górą. To oczywiście żadna nowość bo taki profil miały np.: ramy Alpinestars. Niektórym te połączenia wychodzą i całość wygląda całkiem zgrabnie. Odbiorcy decydują czy chcą sięgnąć po najnowsze osiągnięcia techniczne i perfekcyjne prowadzenie roweru czy wolą coś z duszą o klasycznych liniach.

Wybory nie są łatwe, nowości kuszą, producenci o tym wiedzą. Nic nie zastąpi czarnego dobrze skrojonego garnituru i smukłej nogi w bucie na gwoździu.