Zimowy trening, ekstremalnie niska temperatura

Całą Polskę nawiedziły ostatnio bardzo zimne dni. W środowisku kolarskim nastąpiło poruszenie, ponieważ dla wielu świeżych zawodników, a jest ich sporo,  jest to coś nowego i są ciekawi nowych doświadczeń a przede wszystkim za nic na świecie nie chcą przerywać treningu sportowego.

Tym bardziej jest to „kłopotliwe”, ponieważ duży mróz zgrał się z równie pokaźnym urlopem noworocznym wśród wielu Polaków, więc jak tu nie trenować?

treningI

 

Doświadczenie zimowe mam dość spore. Przejeździłem już nie jedną zimę. Najniższa odnotowana przeze mnie temperatura podczas jazdy rowerowej to -22 stopnie w 1997 roku I zamarznięty uśmiech, dlatego tak dobrze to pamiętam. Najniższa temp przy której startowałem to było -16 w Grodzisku Mazowieckim podczas zawodów przełajowych.

W moim artykule chciałbym rozróżnić jazdę rowerem na trening sportowy i jazdę turystyczną. Tą drugą można uprawiać przy ekstremalnie niskich temperaturach. Wystarczy tylko odpowiedni strój, rower i prawidłowe przygotowanie. Dalsze zagłębianie się w tym temacie pozostawię osobom, które uprawiają turystykę rowerową.

trening020220142

 

Dla mnie na pierwszym miejscu jest sport i trening sportowy dlatego chciałbym pod tym względem ująć moje doświadczenie na temat jazdy w bardzo niskich temperaturach powietrza. Ważne fakty. Przepis Polskiego Związku Kolarskiego 5.1.058 . Sędzia Główny może odwołać zawody… w przypadku temperatury poniżej -15 stopni Celsjusza. Inne związki są zgodne co do tematu niskich temperatur w wyścigach. Dla przykładu PZN ma taki zapis: Jeżeli temperatura mierzona w najzimniejszym miejscu trasy wynosi poniżej 20 stopni, jury musi zawody ODWOŁAĆ lub przesunąć.

img 9153

Moim zdaniem, powyżej – 10 stopni trening rowerowy jest ciężki do realizacji a poniżej -15 stopni Celsjusza wręcz niebezpieczny dla zdrowia.  Jedynie co może być realizowane to spokojna jazda niezbyt długa do progu wentylacyjnego. Przy tak niskiej intensywności możemy bez problemowo oddychać przez nos. Wdychane powietrze przez nos ma szansę się ogrzać a nawet jest ogrzane niezależnie od panujących warunków zewnętrznych. Tutaj musieliby wypowiedzieć się specjaliści jak to dokładnie jest. Na pewno wdychanie powietrza przez usta a taki efekt będzie wywołany automatycznie gdy zwiększymy intensywność jazdy może uszkodzić, naruszyć skomplikowany system układu oddechowego czego konsekwencją są różnego rodzaju nieprzyjemne choroby i rozbrat z treningiem.

 

bieg

 

Kolarze! dni z bardzo niskimi temperaturami w skali roku jest niewiele. Czy to dobry pomysł żeby właśnie w te dni ryzykować i na siłę realizować zadania sportowe? W słowniczku sportowca jest takie pojęcie jak trening zastępczy. Jest zimno na rower można zrealizować marszobieg, można pójść na siłownię, można pójść na spinning. Są baseny, są organizowane zajęcia sportowe pod dachem w ciepełku z których można korzystać. A nawet warto zrobić sobie kilka dni odpoczynku i przeczekać.

 

piotr

 

Jazda na rowerze w taki niskich temperaturach nie przynosi korzyści czysto sportowych. Jedynie co to trudny trening, takie wyzwanie,  może stymulować zawodnika, może go nakręcać, tym bardziej jak może on się tym faktem pochwalić na portalu społecznościowym. Nawet dla dojrzałych sportowców czasami ekstremalna jazda przynosi dobry efekt psychologiczny, dający energii na dalsze dni treningowe pod warunkiem, że owy zawodnik w odpowiednim momencie odpuści nie przeciągając struny.

Jazda w zimę jest ciekawym doświadczeniem, trzeba go spróbować mając na uwadze respekt dla pogody i poszanowanie własnego zdrowia. Jak to dobrze, że nadchodzi odwilż, ale zima pewnie sobie jeszcze o nas przypomni więc bądźcie rozważni.

Pozdrawiam
Robert Banach