Wszystkie elementy łożyskowane w rowerze są bezbronne podczas uderzenia strumienia wody pod wysokim ciśnieniem. Woda wciskana z bardzo wysoką prędkością bez problemu wypłukuje smar  dobrze uszczelnionych elementów mechanicznych. Pozbawione smaru, ochrony, kulki w łożysku maszynowym, oblane wodą, rdzewieję w bardzo szybkim tempie. Pozostawienie roweru mocno spłukanego „karcherem” powoduje, że na połączeniach miedzy metalami tworzą się mikro spawy. W momencie rozruchu te spawy siłą są zrywane a powierzchnie toczne na stałe zostają uszkodzone. Łożyska zaczynają głośno pracować a w następnej kolejności dostają luzów.

Aby temu zapobiec najlepiej byłoby nie myć roweru w ogóle. W warunkach sprzyjających, łożyska w rowerze mogą pracować latami. Nie wyobrażam sobie jeżdżenia na brudnym rowerze. Czysty rower śmiga szybciej i dobrze wygląda pośrednio wpływając na nasze lepsze samopoczucie i bardziej efektywny trening. Brudny rower uniemożliwia profesjonalną naprawę i kontrolę podzespołów. Ufajdany sprzęt ciężko transportować w samochodzie. Obciekający błotem rower ciężko wprowadzić na salony, czyt. do domu. Jest wiele argumentów przemawiających za tym, żeby jednak ten rower czyścić. Jak to zrobić, żeby nie narazić siebie na wydatki, przedstawiam w punktach.

  • Roweru na myjce ciśnieniowej się nie myje tylko opłukuje z najgorszego brudu, gliny czy piachu
  • Na myjce ciśnieniowej nie pucuje się napędu: łańcucha, kasety, mechanizmu korbowego.
  • Czyszczenie łańcucha to osobny temat
  • Nie wciska się strumienia w elementy łożyskowe.
  • Nie myje się newralgicznych elementów z bliskiej odległości
  • Po wizycie na myjni bezobsługowej, rower przygotowany jest do dokładnego czyszczenia bez użycia wysokiego ciśnienia.

Reszta informacji w Video.

Mycie roweru myjką ciśnieniową