Licencja kolarska!

Chciałbyś wystartować w imprezach Organizowanych lub kontrolowanych przez Międzynarodową Unię Kolarską (UCI), lub Federacje Narodowe (PZKOl) które są członkami UCI? Potrzebna będzie Tobie licencja kolarska.

Po za możliwością startów w wyżej wymienionych imprezach posiadanie licencji zobowiązuje do przestrzegania międzynarodowego regulaminu i statusów Federacji. Licencje można wyrobić nie będąc członkiem klubu i wtedy w odpowiedniej rubryce wniosku trzeba wpisać NIESTOWARZYSZONY. Po za tym należy uiścić opłatę za licencje, której wysokość jest odpowiednia dla różnych kategorii sportowych. Dla przykładu zawodnik w kategorii Elita 23-40 lat płaci 100 zł, orlik (U-23) 75 zł, junior/juniorka 50 zł, junior młodszy/juniorka młodsza 30zł, młodzik/młodziczka 20 zł. Można też wyrobić licencje jako cyklosport 16-29 lat lub jako masters od 30 lat, które uprawniają do startów, odpowiednio zawodach w kategorii cyklosport i masters. Inną ciekawą kategorią jest licencja Kolarz-Turysta oraz licencja Hobby-Maraton, koszt 20 złotych. Nie znalazłem definicji opisujących tą kategorię. Podejrzewam, że licencja Hobby-Maraton uprawnia do startu np.: w Pucharze Polski w Maratonie MTB, ale nie jest to nigdzie napisane.

Niejasne jest też sytuacja na linii Polski Związek Kolarski a Organizatorzy imprez kolarskich, maratonów MTB. Ze względu na to że imprezy nie są zgłoszone do Kalendarza Imprez PZKOL, można je nazwać zabronionymi ( co jest wyszczególnione w regulaminie) a na takich nie mają prawa startu zawodnicy licencjonowani. Z jednej strony Organizatorzy nie chcą należeć do Federacji, a z drugiej strony w swoich regulaminach nie dopuszczają do startu osób które odbywają karę zawieszenie za stosowanie środków dopingujących (które obowiązuje w UCI). Nie bronię tutaj osób zawieszonych, ale równie dobrze mógłby się znaleźć w Regulaminie Organizatorów Maratonów MTB taki zapis, że do startu nie są dopuszczeni zawodnicy którzy mają więcej niż 5 punktów karnych za wykroczenia drogowe na swoim koncie. Jeszcze bardziej absurdalna sprawą mógłby być, wymyślony przeze mnie zapis regulamin Sklepu Spożywczego “Nowak &Kowalski” który mówi, że nie obsługuje licencjonowanych zawodników kolarstwa. Dlaczego? bo tak im się podoba.

licencja1

Innych dziwnych paragrafów jest więcej np.: zawodnicy bez numerka będą usuwani z trasy. Wiem o tym, że niektórzy poruszają się po trasie maratonu bez opłat startowych i to najbardziej boli organizatorów. Przepis jest śmieszny bo Org nie ma prawa nikogo zatrzymywać. Las, drogi leśne, ścieżki, nie są jego własnością. Każdy może się po nich poruszać. O tym się nie mówi, ale wszyscy powinniśmy na to zwrócić uwagę. Osoby, które spacerują sobie w miejscach po których akurat przebiega trasa maratonu mają takie samo prawo korzystać z tych miejsc jak zawodnicy startujący. Czasami zwykłe słowo przepraszam i dziękuję za ustąpienie drogi załatwi sprawę. W innym przypadku pozostawiamy po sobie złe świadectwo. Powracając do sedna sprawy. Do Wyrobienia licencji potrzebny będzie nam wniosek. Musimy uiścić opłatę i wykupić ubezpieczenie. Licencje dla zawodników ELITA i U23 wyrabia Polski Związek Kolarski. Dla osób Niestowarzyszonych w tych kategoriach wymagane jest potwierdzenie w Regionalnym Związku. Formalności związane z wyrobieniem pozostałych licencji są załatwiane w Regionalnych Związkach Kolarskich.

licencja2

Kiedy wyrabiamy licencję po raz pierwszy będzie nam potrzebne badanie lekarskie stwierdzające o zdolności do uprawiania sportu. Później zawodnik zobowiązuje się do wykonywania systematycznych badań zgodnie z regulaminem PZKol. Takie zaświadczenie w Gdańsku wydaje Przychodnia Sportowa ETER-MED na ulicy Jaskółczej. Badanie jest bezpłatne do lat 21 lub do 23 jeżeli rozpoczęli uprawianie sportu przed 21 rokiem urodzenia. Potrzebne jest tylko skierowanie od lekarza rodzinnego. Dla kategorii Elite i U23 wymagane jest zdjęcie kolorowe paszportowe w formacie JPG o rozdzielczości 300 DPI przesłane na adres Szkolenia W PZKol. Regionalne Związki Kolarskie same decydują o tym czy wymagane jest zdjęcie czy też nie. Ważną sprawą jest UBEZPIECZENIE. Powinno w nim być zawarte to, że osoba jest ubezpieczona podczas zawodów i treningów kolarskich. Wymagana jest także dodatkowa opcja ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej podczas zawodów i treningów. Koszt ubezpieczenia na rok nie jest duży. Można się ubezpieczyć za 30-50 zł, ale w tym wypadku nie wymagajmy nadzwyczajne traktowania przez firmę ubezpieczającą, raczej jest to proforma. Jeżeli ktoś chce we własnym zakresie ubezpieczyć siebie i sprzęt na wyższe sumy to nic nie stoi na przeszkodzie aby to zrobić. Generalnie uważam, że tą sprawą powinien zająć się Polski Związek Kolarski i wykupić ubezpieczenie zbiorowe, którego opłata będzie zawarta w kosztach licencji.

No to teraz możecie wystartować w “poważnych” wyścigach po przebrnięciu wszystkich formalności lub wybrać maraton “zakazany”. Przy tym drugim uważajcie, ponieważ pani z pieskiem na smyczy ma takie same prawo do korzystania z uroków natury co zawodnik na trasie, która nie jest własnością Organizatora. Przepraszam i dziękuję wystarczy.

PROCEDURA WYDAWANIA LICENCJI KOLARSKICH

WNIOSEK O WYDANIE LICENCJI

REGIONALNE ZWIĄZKI KOLARSKIE

Robert Banach