Dal kogo 1×11?

…Długo, bardzo długo, trzeba było czekać na zmienę tego kierunku wśród producentów. Dopiero w 2010 Sram z napędem XX wprowadził do seryjnej produkcji całą grupę z dwutarczowym mechanizmem korbowym. Shimano rok później wprowadziła system 2×10. Modyfikację poszły dalej już trochę w szybszym tempie. W 2013 Sram wypuszcza na rynek seryjny napęd 1×11 !!

 

WSTĘP HISTORIASkrzynię biegów w rowerze górskim przeszły spore modyfikacje od początku powstania Kolarstwa Górskiego jako dyscypliny na Świecie. Miałem okazję uczestniczyć w tej ewolucji, jeżdżąc i biorąc udział w zawodach od początku lat 90 na różnych rowerach MTB oferowanych przez  producentów. Początkowe napędy to jednym zdaniem: dużo z przodu i mało z tyłu. Mechanizmy korbowy miał ogromne jak na dzisiejsze czasy tarcze. Zawodnicze Shimano XTR z serii M900 posiadało zębatki 26-36-46 z. w najbardziej popularnym zestawieniu, uwaga były dostępne tarcze 48. Proszę sobie wyobrazić, że tylne kasety to tylko 11-28, niezłe zestawienie, prawda?. W tym samym czasie na rynku był obecny system Micdrodrive od Suntoura. 44-32-20 ! Z perspektywy dzisiejszych lat system drugiego producenta na S z Japonii był doskonalszy i lepszy, ale jakoś zawodnicy nie dojrzeli do tego patentu a prawa rządzące rynkiem zdetronizowały ten projekt. Suntour zniknął z rynku jako producent części do wyczynu. Kolejne lata w ekspresowym skrócie to zmiana koncepcji na tą zapoczątkowaną przez Suntoura, czyli mało z przodu i dużo z tyłu. Pamiętam jaki był szał na kasety z 32 zębami z tyłu a później weszły jeszcze 34, szok. 3 zębatki z przodu to było stanowczo za dużo. Sami zawodnicy w tym i ja wyprzedzili trochę producentów i sami zaczęliśmy modyfikacje mechanizmu korbowego. Już w sezonie 1998 wykręciłem w moim rowerze małą tarczę z przodu. Ciut wcześniej Irek Budzyński, jeden z pierwszych zawodników MTB w Polsce, prekursor kolarstwa górskiego na południu kraju w Polanicy Zdrój miał zamontowany oryginalny system 2×9 od Ritchey’a. Kilka lat później, 2003, Zmieniłem napęd na 1 x 9 z korbą szosową 39 i kasetą 11-34, wygrywając lokalny wyścig XC w Wejherowie, w Gdyni, na całkiem trudnych trasach, oraz zdobywając pierwsze miejsce na maratonie w Polanicy Zdrój, dystans Mega. Moja przewaga w Gdyni wynikała z tego, że zawodnicy z czołowych miejsc mieli problem z zawijającymi się łańcuchami na wieńcach mechanizmu korbowego od wszechobecnego wtedy błota. Mój napęd 1 rzędowy w tych warunkach szedł jak burza i dzięki temu zyskałem bezpieczną przewag, którą dowiozłem do mety.

 

2

DŁUGO, bardzo długo, trzeba było czekać na zmienę tego kierunku wśród producentów. Dopiero w 2010 Sram z napędem XX wprowadził do seryjnej produkcji całą grupę z dwutarczowym mechanizmem korbowym. Shimano rok później wprowadziła system 2×10. Modyfikację poszły dalej już trochę w szybszym tempie. W 2013 Sram wypuszcza na rynek seryjny napęd 1×11 !!

 

No właśnie i dla kogo ten napęd ?

 

Shimano cały czas promuje wersję 2×11. Jeździłem i potwierdzam, że rozpiętość jest ogromna a skrzynia biegów bardzo dobrze zestopniowana… o ile umie się ją obsługiwać. Przednia przerzutka dział bardzo szybko i sprawnie. Najlepiej ze wszystkich dotychczasowych napędów. Świeży osprzęt gwarantuje niezawodność, podmęczony czasem nie wiem. System 2×11 jest wszechstronny i da sobie radę zarówno na wyścigach XC jak i szybkich maratonach. Japońskie systemy 1×11 są mało uniwersalne ponieważ ograniczone są rozpiętością 11-40 zębów.
Napędy, który oferuje amerykański Sram mają większą rozpiętość kasety od 10 do 42 zębów. Było to możliwe dzięki zastosowaniu innego rodzaju bębenka XD. Znany producent ekstrawaganckich produktów Leonardi poszedł o krok dalej i stworzył kasetę 9-42. I w drugą stronę są tuningowane wersję pod kasety Shimano, które z XT o rozpiętości 11-40 konwertują na 11-45. Sram i napęd z jedną tarczą w mechniźmie korbowym zawsze będzie miał mniej możliwości  w porównaniu do Shimano z systemem 2×11, niezależnie jaką tarczę z przodu zamontujemy. Jakie są to różnice? Już liczę…

 

Płyta-Ocha
Prędkości
Shimano 36×11 przy kadencji 80 rpm 41.1 km/h
SRAM 32×10 przy kadencji 80 rpm 40.2 km/h

Żółwik
Prędkości
Shimano 26×40 przy kadencji 80 rpm 8.2 km/h
SRAM 32×10 przy kadencji 80 rpm 9.6 km/h

 

 

Czarno na białym. Sram  1×11 ma mniejszy zakres  w porównaniu do japońskiego 2×11 choć nie są to różnice aż tak porażające i całą pewnością każdy jest w stanie przejechać podobną trasę na jednym i drugim napędzie modyfikując trochę rodzaj  włożonej przez siebie pracy.

 

Płynność
Shimano 36-26 11-40 : 108-91.4-79.2-69.9-62.5-56.6-49.5-44-38.3-35.8-31.8-27.7-24.5-21.5
Sram 32 10-42 : 105.6-88-75.4-66-58.7-50.3-44.0-37.7-33-29.3-25.1

 

 

Shimano nokautuje Srama jeżeli chodzi o płynność i kombinację biegów. W Shimano różnice pomiędzy kolejnymi przełożeniami mają mniejszą różnicę co przekłada się na płynną i równą jazdę niezależnie od ukształtowania terenu. Z całą pewnością zawodnik korzystający z tak szerokiej gamy przełożeń może zyskać czas na równym kręceniu z tą samą kadencją, która nie „zakwasza” nogi tak jak gwałtowne różnice w zmianach RPM. Shimano ma przewgę o ile zawodnik potrafi zmieniać biegi i w odpowiednim czasie robić przeskoki z dużej na małą tarczę z jednoczesną redukcją na tylnej kasecie, nie jest to takie proste w warunkach bojowych. Rozwiązaniem jest elektroniczna zmiana biegów i manetka sterująca jednocześnie dwoma przerzutkami Synchro Shift, która ciężkie manewry wykona za zawodnika.

 

Wyżej przedstawione argumenty przeważają za wyborem japońskiego produktu. Shimano ma więcej możliwości pod warunkiem umiejętości korzystania lub montażu Synchro Shift Di2.

podzbiornik

Weźmy teraz pod uwagę charakter poważnego wyścigu XC. Dyscyplina olimpijska to konkurencja dynamiczna z częstą zmianą tempa, bardzo dużymi przeciążeniami wynikającymi z ekstremalnie trudnego terenu. Tutaj potrzebna jest szybka zmiana przełożeń, niekoniecznie ciasno zestopniowanych i inny charakter pracy zawodnika, który siłowo pokonuje podjazdy a na odcinkach prostych „odpoczywa” pokonując trasę na luźnej nodze i wysokiej kadencji. Do tego typu pracy bardziej odpowiadam krótka skrzynia biegów z ograniczoną liczbą przełożeń i pozbawiona najbardziej usterkowej części jaką jest przednia przerzutka. Wybór zawodników ścigających się w XC jest jednoznaczny. Systemy 1×11 są szybsze, lżejsze i bardziej dynamiczne odpowiadające potrzebom zawodnika specjalizującego się w crosscountry ale również i maratonach MTB XCO.

zakret

Użytkownicy rowerów górskich boją się napędów 1×11 bo nie odpowiadają one przyzwyczajeniom, nawykom, błędom treningowym, początkującego zawodnika. Łatwe trasy i łatwe treningi generują typ kolarza górskiego który pod górkę jedzie z „kadencji” a na odcinkach prostych wrzuca wszystko co ma próbując odrobić straty. Staram się nie negować takiego stylu jazdy bo jest on dość powszechny wśród użytkowników ale warto o tym mówić i próbować naprowadzić na poprawną technikę jazdy osoby, które tego chcą.  Typ mistrzowski pracuje inaczej, pod górki jeździ  dynamicznie i mocno. Na prostych odcinkach „odpoczywa”  cały czas jadąc szybko. Szybkość wynika ze zwiększenia „kadencji”, która generuje wyższą prędkość niż zabijanie nogi ciężkim biegiem.

start

Nie ma konkretnego zwycięzcy. Każdy napęd ma swoje plusy i minusy. Shimano ma więcej możliwości większą rozpiętość. Jest ona dostępna przy odpowiedniej zmianie biegów. Przednie przerzutka pomimo że jest dopracowana do perfekcji może stwarzać problemy w późniejszym czasie i trudno będzie jej dorównać szybkością zmiany biegów z tylnym aparatem. Sram ma mniejszą rozpiętość, ale za to genialnie pasuje do charakteru pracy pod ciężki interwałowy wyścig dla zawodnika wyczynowego ale również i amatora. Najważniejszą sprawą jest wykorzystanie roweru górskiego do celów jakich został stworzony, wtedy wybór podzespołów będzie bardziej oczywisty a styl jazdy samoczynnie przestawi się na odpowiednie tory.

 

Robert Banach