Opony Continental Speed King rzadko goszczą na zawodniczych kołach. Widuje je zamontowane w „amatorskich” rowerach- góralach wykorzystywanych jako wysoko wyspecjalizowane rowery rekreacyjne do jazdy po bezdrożach. W tym przypadku opony Speed King spisują się znakomicie. Są lekkie, mają dużą objętość rozpraszającą drgania, bardzo gładko się przetaczają i mają znakomitą przyczepność na ścieżkach rowerowych.  Producent nie przeznaczył ich do takich zastosowań bo to przecież opona wyścigowo. Wypróbowałem je.

Speed King nie jest popularny. Kosztują nie mało, bieżnik jest kontrowersyjny. Continental nie rekomenduje produktu do systemu bezdętkowego. W ofercie niemieckiego producenta tylko wersję Protection przeznaczone są do zalania specjalnym uszczelniaczem. Niska waga była pokusą żeby wypróbować te opony….465 gramów i bardzo niskie opory toczenia potwierdzone wynikiem laboratoryjnym zachęciły.

Wersję Race Sport udało mi się uszczelnić mleczkiem Velox. Połączenie nie jest stabilne co oznacza, że należy sprawdzić ciśnienie przed jazdą i zdarza się że któraś opona popuści. W czasie jazdy nie było problemów z utrzymaniem odpowiedniego ciśnienia gdy stosowałem Veloxa, a odpowiednia wartość ciśnienia ma ogromne znaczenie dla uzyskania odpowiedniej trakcji. Przy mleczku Stans lub Trezado zdarzały się spadki ciśnienia podczas jazdy.

Paradoks sytuacji. Gdy uda się ujarzmić Speed Kinga na mleku dochodzimy do ciekawej sytuacji. Potrzeba dużego ciśnienia żeby opona pracująca bez dętki trzymała fason, nie zwijała się na zakrętach, nie spadała z obręczy i oferowała niskie opory toczenia. Duże ciśnienie pozbawia nas resztek trakcji które może generować minimalistyczny bieżnik. Dla złapania „gripu” potrzeba niższego ciśnienia i jak będziemy szukali odpowiedniej wartości to pozbawimy produkt wszystkich wyżej przedstawionych zalet. Okaże się, że opona nagle złapie opór. To zrozumiałe bo na toczenie główny wpływ ma tarcie jakie powstaje na ściankach bocznych. Jeżeli opona ma papierowe boki i pracuje na niskim ciśnieniu to drastycznie wzrasta opór a jakość jazdy na trawersach i zakrętach jest słaba  o ile wcześniej opona nie zleci z rantu.

W tym miejscu mógłbym zakończyć test i napisać, że opona nie nadaje się do jazdy na mleczku, bo ciężko ustawić satysfakcjonujące parametry. Można sfinalizować test słusznym stwierdzeniem, że opona jest dobra dla wykfalifikowanych turystów, którzy chcą mieć opony bardzo dobrej jakości, trwałe, układające się idealnie na obręczy, pracujące na dętce z niskim oporem toczenie o przeznaczeniu na szutrowo-asfaltowe ścieżki.

Postanowiłem Speed king przetestować w akompaniamencie z najnowszym produktem Vittoria. Jest to wkładka polimerowa, którą umieszcza się w oponie. Oprócz tego, że wkładka chroni karbonowe i aluminiowe obręcze przed uszkodzeniem to zmniejsza objętość wewnętrzną opony. Działa tak samo jako Tokeny w komorze powietrznej dampera i amortyzatora. Poprzez zmniejszenie objętość uzyskujemy progresywny ruch przedmiotu wypełnionego sprężonym powietrzem. W praktyce opona w pierwszej fazie ugięcia jest miękka i ma bardzo dobrą przyczepność a przy bardziej agresywnej jeździe zachowuje odpowiedni kształt. Tylko Zestawienie Speed Kinga, Veloxa i AirLinera dało oczekiwany efekt. Idealnym ciśnieniem dla mnie (65kg) było 18psi przód i 20 Psi tył. Opony przetestowałem na wyścigu Lany Race organizowanym przez Dre Rowery i zająłem bardzo dobre 3 miejsce Open.

Opony są niesamowicie dynamiczne. Przyspieszanie na nich jest przyjemnością, rower aż rwie się do przodu. Bieżnik jest minimalistyczny, mieszanka BlackChili zwiększa znacząco przyczepność i ta jest bardzo dobra na twardej i suchej nawierzchni dopóki koło się toczy. Przy wszystkich zrywach, hamowaniach z blokowaniem koła momentalnie tracimy linie przejazdu. Na Speed Kingu trzeba poruszać się tak jakby w hamulcu były zamontowany ABS. Na Conti nie sensu agresywnie wchodzić w zakręt czy puścić się na jakimś karkołomnym zjeździe, bo może się okazać, że przestrzelimy trasę gdy będzie potrzeba mocnego użycia hamulców  lub gwałtownego skrętu. Cały czas trzeba kontrolować jazdę, dlatego opony może założyć doświadczony zawodnik. Plusy? Dynamika i szybkość tej opony jest genialna. Komfort tez jest super bo to opona o szerokość 2.2. Przyczepność jest wystarczająca na suchych trasach. Opony dobrze przechodzą przez sekcje piaskowe. Na Speed Kingu trzeba unikać mokrych miejsc bo tutaj brak przyczepności może zaskoczyć. Continental jest bardzo dobrym i srogim nauczycielem jeżeli chcemy nauczyć się czytać drogę.


Z opony Speed King można wycisnąć sporo kiedy zastosujemy wkładki AirLiner lub podobne. Opony mogą być wykorzystane na szybkich łatwych wyścigach przez doświadczonych zawodników niekoniecznie jako komplet a bardziej jako uzupełnienia zestawu o bardziej drapieżną oponę na przodzie. Wkładki Vittoria są bardzo drogie bo kosztują 359 złotych i ważą w wersji S 90 gramów. Całość tworzy dość skomplikowany bardzo drogi system. Ten test można potraktować jako ciekawostkę a doświadczenie wykorzystać w innych połączeniach. W tej kategorii mocniejszym przeciwnikiem jest Thunder Burt od Schwalbe , który jest lżejszy w wersji Lite Skin 435 gramów(2.1) i lepiej się klei drogi. Tak samo jak Continental ma papierowe boki i potrzebuje stabilizacji większym ciśnieniem lub wkładką. Mam jeszcze do przetestowania Continental Race King , które też łapią się do kategorii super szybkich i lekkich opon. A może w ogóle nie ma sensu wchodzić w niską wagę i lepiej skupić się na stabilnych cięższych oponach?

Teraz pada, jest mokro. Aktualnie testuje nowość na rynku opony PIRELLI….wrażenia niebawem