Koła w rowerach szosowych, są pierwszym elementem który najchętniej wymienimy. Po pierwsze koła fabryczne są na ogół kiepskiej jakości poniżej ogólnej klasy roweru . Po wtóre jest to element, który najszybciej i w sumie najtaniej wzniesie nasz rower na wyższy poziom skuteczności.

W większości przypadków zawodnicy szukają kół karbonowych takich jak „używają” zawodowcy. Profesjonaliści jeżdżą na karbonach, to fakt, ale tych z najwyższej półki, których ceny osiągają wyniki grubo powyżej 5k złotych, dlatego słowo używają napisałem w cudzysłowie. Kolarze amatorzy chętnie kupują koła na chińskim stożku przynajmniej o połowę tańsze niż koła profesjonalne. Czy ten zakup jest opłacalny i czy wznosi rower na wyższy poziom i czy jest jakaś alternatywa?

Bez wątpienia! Rower na wysokim stożku, niezależnie czym jest obrandowana obręcz, wygląda lepiej. Wysoka rafka z każdej taczki zrobi wyścigówkę i to jest najważniejszy atut, którym chińczyk kupił sobie użytkownika.

Czy chiński karbon jeździ szybciej i czy jest aero? W większości przypadków osoby które kupują chińskie stożki przesiadają się z najtańszych kół systemowych. Koła fabryczne są ciężkie, na słabych piastach, dlatego przesiadka na wszystko co jest lżejsze o ponad 500 gramów i ma mniej szprych będzie pozytywnym zaskoczeniem. Takie zjawisko często wykorzystywane jest w różnego rodzaju testach konsumenckich i wygląda to tak: Delikwent przyjeżdża sobie własnym rowerem marki X o wartości powiedzmy 7 tysi. Dostaje do testu rower Y o wartości 30 tysi i jest zajarany jak bąk, tylko że nie przyswaja faktu, że jeździł na topowej konstrukcji, a zachwycony jest, po prostu, Brandem.

Nie wszystko jednak tak słodko wygląda. Przede wszystkim na tanim karbonie jest kiepskie hamowanie. Jeszcze kilka lat temu w większości karbonów był to duży problem. Teraz jest lepiej ale dobre powierzchnie hamujące  zarezerwowane są dla dobrych, czytaj drogich, kół. Po za tym jakość karbonu chińskiego jest kiepska szczególnie jak zaczniemy je używać w górach na szybkich zjazdach. Często bywa tak, że obręcz, w najlepszym przypadku, się zdeformuje. Nie chce pisać co się dzieje kiedy pada deszcz :-).

Najnowsze koła Zipp 303. Wzór!

Teraz, czy sztywność, szybkość reakcji w chińskim karbonie jest na odpowiednim poziomie? Wszystko zależy od tego z czego się przesiadamy. Tak jak pisałem wcześniej, większość takich transferów jest z kół fabrycznych na chińskie stożki,więc, tak-tak wszystko jest na wyższym poziomie. Rzadko kiedy użytkownik np.: Zipów będzie szukał „chińczyków”, dlatego nie ma zbyt wielu opinii bo było by kręcenie nosem.

Czy są jakieś alternatywy dla chińskiego karbonu? Pod względem wizualnym, można napisać że nie ma, choć to sprawa dyskusyjna, ale pod względem techniczny są opcje!

Opcją są aluminiowe koła które osiągnęły szczyt technologiczny w swojej klasie, są dopracowane w każdym detalu. Super przykładem może być Fulcrum i jest to alternatywa dla chińskich stożków. Napisałbym więcej, są od nich o niebo lepsze. Wyglądają dobrze, mają doskonałe właściwości.

Tylna piasta Fulcrum z bębenkiem PLASMA.

Są mega sztywne poprzez zastosowanie grubych aluminiowych szprych. Na sztywność wpływa też budowa obręczy oraz rodzaj szprychowania tylnego koła. Otwory na nyple są wywiercone tylko od wewnętrznej strony. Zewnętrzna strona jest gładka pozbawiona otworów a nypel wprowadza się sprytnie przez magnesy. To ciekawe zajęcie dla mechanika ;-). W tylnym kole szprychy ułożone są 2 do 1 w systemie G3 przez co równomiernie rozkładają się siły a reakcja na depnięcie jest błyskawiczna. Frajdą jest przyspieszanie na tych kłach, rower ucieka spod tyłka.

Piasty na łożyskach ceramicznych, kręcą się bajecznie. Wymagają delikatnej opieki i korekty docisku łożyska bo ta nakrętka lubi się luzować.

Koła mają też inną niewidoczną cechę, są bardzo dobrze wyważone, co jest ekstremalnie ważne przy wysokich prędkościach. Spróbujcie założyć gdzieś przy wentylu niewielki ciężarek i zobaczycie jaką destrukcję w jakości obrotu zrobi różnica w wyważeniu przy prędkości 40 km/h. Dobrze wyważone koła lepiej i szybciej kręcą się na wysokich prędkościach zachowując nieprzeciętną dynamikę.

A Aero? Fulcrum pomimo, że ma niższy stożek jest wystarczająco aero i jeździ się na nim szybko. Na pewno większe prędkości uzyskacie łapiąc kierownicę w dolnym chwycie ;-). Co ja bym wybrał ? Chiński karbon czy Pro Alu? Jeszcze 10 lat temu wybrałbym szpan i stylówę, kupując karbonowy chiński stożek. Młodość ma swoje prawa. Teraz poszedłbym w coś przyziemnego o zdecydowanie lepszych walorach technicznych.