Badania wydolnościowe

Jeden z czytelników i kilka osób pytało mnie o przybliżenie informacji na temat badań wydolnościowych.
Nigdy nie był to mój ulubiony etap przygotowań do sezonu. Wykonywałem tych badań sporo, głównie kiedy byłem członkiem Kadry Narodowej MTB.

Z jednej strony, urzędowej, badania były potrzebne aby Polski Związek Kolarski miał udokumentowaną histroię szkolenia zawodników. Badania wydolnościowe były również pewnym etapem selekcji. Z drugiej strony, tej ciekawszej taki sprawdzian miał określić strefy wysiłkowe dzięki którym trening sportowy miał być doskonalszy. Mógł być planowany, realizowany z prognozowanymi rezultatami. Badania wydolnościowe to jednym zdaniem kontrola przebiegu procesu treningowego zawodnika. Jest to jedna z wielu, ta najpopularniejsza, forma analizy i kontroli adaptacji organizmu do zwiększonego wysiłku psychofizycznego.

start2

Moje badania wydolnościowe nie zawsze pokrywały się z wynikami na zawodach. To znaczy że niższe wartości uzyskiwałem kiedy jeździłem szybciej w warunkach bojowych. Było to tak, że na „wypoczynku” potrafiłem osiągnąć wyższą moc czy większe pochłanianie tlenu ale było to tylko chwilowe. Pod wpływem treningu maksymalny parametr się obniżył, ale zwiększyła się jego powtarzalność co na wyścigu XCO jest ważniejszym parametrem. Zawsze było tak że zawodnicy o nieprzeciętnych możliwościach notowali jakieś spekularne sukcesy, ale nie zawsze osiągali te  wyniki systematycznie mając wszystkie możliwe środki aby je osiągnąć.

Według mojego doświadczenia  i tego co przeanalizowałem wysunąłem kilka wniosków. Badania wydolnościowe określają możliwości organizmu, w określonej laboratoryjnej pracy. Przede wszystkim ich zadaniem jest monitorowanie procesu treningowego. Wyniki odpowiadają na pytanie czy mikrocykl, makrocykl treningowy jest skuteczny czy też nie. Co się zmienia w organizmie, jakie pozytywne i negatywne zmiany zachodzą. To oznacza, że badania jak już to powinno się wykonywać systematycznie na tych samych urządzeniach zachowując fazę treningu i odpoczynku przed wykonaniem kolejnego pomiaru. Wyniki badań są ważne dla samego zawodnika a kolejne mówią o postępie lub jego braku. Wyłapanie progresu  i dobranie skutecznych ćwiczeń jest ważniejszym celem niż porównywanie osiąganej mocy, maksymalnego HR, indywidualnych parametrów wysiłkowych organizmu z innymi zawodnikami.

widokowka

Badania wydolnościowe osobom początkującym mogą pomóc zrozumieć jak funkcjonuje organizm podczas wysiłku, z jakich systemów dostarczania energii korzysta poruszając się w różnych strefach wysiłkowych. Dlaczego traci się siłę i co robić aby utrzymać najwyższe parametry mocy w jak najdłuższej jednostce czasu. Więc tak, jestem za wykonywaniem takich badań w celu uświadamiania i zrozumienia procesu treningowego. Z pewnością u osób początkujących progres formy będzie w pierwszej fazie następował bardzo szybko stąd zmiany będą konkretne i ważne dla dalszego etapu treningowego. W dalszej części szkolenia zmiany będą zachodziły powoli i  żeby je wyłapać sam zawodnik i trener będą musieli wykazać się dużym doświadczeniem aby dalej robić krok do przodu.

SAM 0261

Czy można w jakiś inny sposób kontrolować postęp niż  wykonywanie badań wydolnościowych? Uważam że tak, codzienna analiza wykonywanych ćwiczeń, obserwacja samego siebie podczas wykonywania wysiłku, samoocena wysiłku i przebiegu zadań treningowych pozwalają zrozumieć co dzieje się wewnątrz ciała.  Ważne jest też stopniowanie wysiłku i obciążeń treningowych na przestrzeni dłuższego okresy przygotowawczego i analiza reakcji organizmu na zwiększoną intensywność lub objętość zadań fizycznych. Uwaga! Wszystko trzeba notować, bo po jakimś czasie się zapomina. Nie jest to takie proste, mówią to osoby które nie próbują. Jeżeli chwilę się zastanowimy to po pewnym czasie zaczniemy wyłapywać i rozumieć bodźce, które wysyła nam organizm. Ciało nie jest komputerem, który możemy zaprogramować do wykonania zadań i osiągnięcia sukcesu. Gdyby tak było to na Świecie jeździli by sami Mistrzowie.

 

Robert Banach