DCIM144MEDIA

„Cypr od Warszawy dzieli zaledwie 3-godzinny lot. Zmiana temperatury ogromna! Druga połowa Marca a tam ponad 20 stopni. Każdy trening na „króciaka”. Asfalt w dobrym stanie, trasy super, plus kultura na drodze wobec kolarzy była bardzo przyjazna.  Ruch niewielki, a w górach to prawie zero aut wiec przyjemność z treningów ogromna. Mieszkaliśmy w hotelu Navarira na obrzeżu Limassol. Jak na wyspę to wiatr był mały lub go nie było.
Na jednym z treningów była mgła ale piaskowa podobno to wiatr przegnał z Sahary  lub z Syrii która leży blisko Cypru wiec kto wiec co w tej mgle było, ale nie przeszkodziło mi to w wykonaniu treningu.” Relacjonuje Bartosz