Autor: Robert Banach

Mistrzostwa Europy Masters CX TABOR Start

Nie mogłem zasnąć. Raczej nie miała na to wpływu wypita kawa do kolacji, a raczej to, że cały dzień prawie nic nie robiłem, nie miałem żadnych obowiązków, po za realizacją treningu na trasie, który zaliczam do przyjemności. Nieprzyzwyczajony jestem do takiej rozpusty, na ogół zasypiam w butach po całym dniu roboty. A może wdarł się stres przedstartowy? Trochę się denerwowałem. Stres dla sportowca jest potrzebny, jest on niezbędnym elementem rywalizacji. Co odróżnia mistrzów od przeciętnego sportowca? Jest to fakt, że przy stresie mistrzowie się mobilizują i sięgają  po rekordy życiowe a przeciętny sportowiec paraliżuje i popełnia błędy. Jedna nieprzespana...

Czytaj więcej

Przed starem, Mistrzostwa Europy Masters CX.

Dwadzieścia sześć funtów na cal kwadratowy wciśnięte w szytkę Challenge dawały specyficzny pomruk kiedy wjechałem na jeszcze nie rozjeżdżoną trasę Mistrzostw Europy w CycloCrosie. Za każdym dociśnięciem korby ryk jednych z bardziej agresywnych tubularów wzmagał się w pozbawionej jeszcze wrzawy kibiców czeskiej miejscowości Tabor. Przyspieszone koło na Limusach wyrywało kolejne strzępy trawy z błotem z gładkiego jak murawa piłkarska terenu. Znalazłem się w wyjątkowym miejscu. Ostatnio moja kariera ex zawodowego sportowca nabrała takiego przyspieszenia na którego nie ma odpowiednio mocnego hamulca. Wszystko przebiega bardzo dynamicznie tak samo jak dynamiczne są zawody w kolarstwie przełajowym. Jestem 100% mountanbajkerem? ale brak...

Czytaj więcej

Wracam do Gry!

  Lubię jeździć na rowerze, lubię trenować, lubię się ścigać. Po wykonaniu umiarkowanego treningu, jeżeli chodzi o intensywność i obciążenie, czuję się bardzo dobrze, naładowany energią działam lepiej na każdej płaszczyźnie. Zawody dają mi kopa do wzmożonej aktywności. Bez ruchu usychałem, źle się czułem i słabo pracowałem. Współczuje osobom, które w ogóle się nie ruszają. Nawet nie wiedzą jak ich życie jest upośledzone w wieku produkcyjnym i jak będzie kiepskie na starość. Do tego nie chcę dopuścić. Postanowiłem wrócić do kolarstwa! Z roweru nigdy na dobre nie zrezygnowałem co już opisywałem na łamach bikeworld.pl. Czasami los i życie robiło...

Czytaj więcej

Tylko nie Saper

Zapisałem się na fajne zawody, które odbędą się na początku listopada, dlatego cały czas dbam o jak najlepszą formę sportową. Na ten weekend miałem zaplanowane dwa treningi. Jeden dłuższy na szosie, drugi interwałowy na Cyclo-Cross z podjazdami i ćwiczeniami „Vo2max”. Pogoda na weekend zapowiadała się deszczowa, mglista i pochmurna. W takich warunkach czysta realizacja zadań treningowych idzie dobrze, ale ten czas przed wystartowaniem jest niesamowicie dołujący. W sobotę w Górkach Zachodnich, 30 minut jazdy samochodem od miejsca mojego zamieszkania, odbywał się wyścig MTB. Wcześniej nie miałem go w planach bo to sobota i dzień w pracy. Po za tym...

Czytaj więcej

Pocisk wystrzelony, Celu ustrzelony. MTB Garmin Series. Część 2

Tym razem na wyścig jechałem sam. Lubię taką sytuację. Mam spokojną głowę, mogę zrelaksować się w samochodzie. Nikt ode mnie nic nie chce, nie ma żadnych głosów, które rozpraszają moje myśli. Jestem na chwilę sam ze sobą, czuję się wolny.  W bagażniku miałem największą torbę z Ikea wypełnioną wszystkimi niezbędnymi rzeczami. Koszulki, potówki, bidony, żele, nogawki, rękawki, skarpetki. Wszystko w nieładzie, wymieszane, ale dla mnie łatwe do odszukania. Dwa bidony z izotonikiem 650 ml leżały gdzieś z boku wielkiej torby. Jeden włożyłem w koszyk a drugi do kieszeni i pojechałem zostawić go gdzieś na trasie. To jeden z moich...

Czytaj więcej

Pocisk balistyczny V2, ładowanie. MTB Garmin Series, Część 1

Dwie pierwsze edycje Garmin MTB Series zdecydowanie ustępowały poziomem trudności w porównaniu do finałowej edycji. Trasa w Rumii zawierała wszystkie elementy charakteryzujące wyścig MTB. Były długie podjazdy, ścianki, błoto, korzenie, koleiny i techniczne odcinki. Używałem cały czas pełnej rozpiętości kasety Sram Eagle co nie zdarza się zbyt często na amatorskich imprezach na pomorzu lub w środkowej Polsce. Rumia to była konkretna jazda już bez takich zagrywek jak na poprzednich płaskich edycjach. Andrzej, to jebnie Zawsze moje przygotowania jako zawodnika są najważniejsze, ale błędem taktycznym jest nie znać ruchów przeciwnika, albo się nimi nie interesować. Współzawodnictwo podnosi poziom sportowy. Rywalem...

Czytaj więcej

Mycie roweru myjką ciśnieniową

Wszystkie elementy łożyskowane w rowerze są bezbronne podczas uderzenia strumienia wody pod wysokim ciśnieniem. Woda wciskana z bardzo wysoką prędkością bez problemu wypłukuje smar  dobrze uszczelnionych elementów mechanicznych. Pozbawione smaru, ochrony, kulki w łożysku maszynowym, oblane wodą, rdzewieję w bardzo szybkim tempie. Pozostawienie roweru mocno spłukanego „karcherem” powoduje, że na połączeniach miedzy metalami tworzą się mikro spawy. W momencie rozruchu te spawy siłą są zrywane a powierzchnie toczne na stałe zostają uszkodzone. Łożyska zaczynają głośno pracować a w następnej kolejności dostają luzów. Aby temu zapobiec najlepiej byłoby nie myć roweru w ogóle. W warunkach sprzyjających, łożyska w rowerze mogą...

Czytaj więcej

Garmin MTB Series- Wojna Pozycyjna

Miał być Blitzkreig a była Wojna Pozycyjna. Przywitało nas piękne słońce. Pomimo, że zawsze pogoda i trasa  jest dla wszystkich taka sama to fajnie-lepiej ścigać się w komfortowych warunkach. Trasa w Stężycy była płaska, choć w niedalekiej odległości mieliśmy do dyspozycji pokaźne przewyższenie w kotle góry Wieżyca liczącej 329 m.n.p.m. Większość z nas na trasie nie była. Dla każdego uczestnika była ona niespodzianką. Opis trasy był taki sobie. Jakiś zjazd techniczny, jakieś podjazdy. Zjazd techniczny nie był techniczny, tylko niebezpieczny. Luźne kamienie, resztki z budowy, które ktoś na tym zjeździe rozsypał, aby wzmocnić podłoże dla sforsowania górki przez czterokołowce,...

Czytaj więcej

Archiwa

Facebook

Najnowsze komentarze

    Pin It on Pinterest