Autor: Robert Banach

Pro Koryak ASP

Regulowana sztyca to obowiązkowe wyposażenie rowerów z grupy All-Mountain I Enduro. Często też spotykana u innych odbiorców, lubiących bardziej agresywna jazdę. Wiadomo, na wysuniętej sztycy do pozycji „jazda” gorzej wykonać pewne ewolucje lub kontrolować rower w taki sposób jak można to zrobić z opuszczony siodełkiem. Wraz ze wzrostem zainteresowania swobodą, techniczną, dynamiczną jazdą, na rynku pojawiło się kilku nowych graczy oferujących opuszczane sztyce. Mocno uderzyła firma PRO ze sztycą Koryak ASP. Jest lekka, niezawodna i przyjazna w serwisie.   Koryak ASP oferuje (tylko) cztery odmiany sztycy Koryak. Dedykowane są to średnic 30.9 i 31.6. Jedne są sprzedawane z manetką...

Czytaj więcej

Fuji NORCOM TWO.1, Przegląd

WSTĘP W serwisie banachbrothers przewija się dużo ciekawych rowerów i sprzętu rowerowego. Postanowiłem najlepsze, najciekawsze produkty przeglądnąć dla Ciebie, opisać, wystawić ocenę, tym bardziej , że już dawno w tym temacie nic nie publikowałem. Będę chciał również wprowadzić Video-Przeglądy ale najpierw coś dobrego do wykonania video-zdjęć musze zakupić (Drogi Mikołaju…). Testy postaram się zrobić krótkie, konkretne, bez rozbudowanych opisów. Serię artykułów-przeglądów otwieram rowerem TRI, Fuji Norcom TWO.1 2018 Fuji Norcom TWO.1 Cena 13899, Waga 8.69 kg Agresywna aerodynamiczna sylwetka. Rower może się podobać. W rzeczywistości wygląda dużo lepiej, atrakcyjnie, jest starannie wykonany. Modny, matowy, kolor jest trudny do utrzymania...

Czytaj więcej

Ucz się albo Wygrywaj

Czekałem na gong oznaczający rozpoczęcie ostatniej rundy. Byłem już mocno zmęczony, łapały mnie skurcze. Obolałe palce dłoni od przenikliwego zimna, uniemożliwiały dobre sterowanie rowerem. Starałm się jechać płynnie, odpoczywałem na łatwych odcinkach,  a szczątki  maksymalnej mocy koncentrowałem na najtrudniejszych elementach trasy, tak aby je przyzwoicie i bezpiecznie pokonać. Nie piłowałem organizmu bo ten pracował nie najlepiej. Serce bulgotało ślamazarnie nie odpowiadając na zmiany tempa. To i tak „szczęście” że w ogóle wystartowałem. Przygotowania Przygotowania szły bardzo dobrze. Wykonywałem bardzo proste ćwiczenia. Do znudzenia pokonywałem te same elementy na trasach treningowych. Po samopoczuciu i wynikach było widać, że organizm staje...

Czytaj więcej

Mistrzostwa Europy Masters CX TABOR Start

Nie mogłem zasnąć. Raczej nie miała na to wpływu wypita kawa do kolacji, a raczej to, że cały dzień prawie nic nie robiłem, nie miałem żadnych obowiązków, po za realizacją treningu na trasie, który zaliczam do przyjemności. Nieprzyzwyczajony jestem do takiej rozpusty, na ogół zasypiam w butach po całym dniu roboty. A może wdarł się stres przedstartowy? Trochę się denerwowałem. Stres dla sportowca jest potrzebny, jest on niezbędnym elementem rywalizacji. Co odróżnia mistrzów od przeciętnego sportowca? Jest to fakt, że przy stresie mistrzowie się mobilizują i sięgają  po rekordy życiowe a przeciętny sportowiec paraliżuje i popełnia błędy. Jedna nieprzespana...

Czytaj więcej

Przed starem, Mistrzostwa Europy Masters CX.

Dwadzieścia sześć funtów na cal kwadratowy wciśnięte w szytkę Challenge dawały specyficzny pomruk kiedy wjechałem na jeszcze nie rozjeżdżoną trasę Mistrzostw Europy w CycloCrosie. Za każdym dociśnięciem korby ryk jednych z bardziej agresywnych tubularów wzmagał się w pozbawionej jeszcze wrzawy kibiców czeskiej miejscowości Tabor. Przyspieszone koło na Limusach wyrywało kolejne strzępy trawy z błotem z gładkiego jak murawa piłkarska terenu. Znalazłem się w wyjątkowym miejscu. Ostatnio moja kariera ex zawodowego sportowca nabrała takiego przyspieszenia na którego nie ma odpowiednio mocnego hamulca. Wszystko przebiega bardzo dynamicznie tak samo jak dynamiczne są zawody w kolarstwie przełajowym. Jestem 100% mountanbajkerem? ale brak...

Czytaj więcej

Wracam do Gry!

  Lubię jeździć na rowerze, lubię trenować, lubię się ścigać. Po wykonaniu umiarkowanego treningu, jeżeli chodzi o intensywność i obciążenie, czuję się bardzo dobrze, naładowany energią działam lepiej na każdej płaszczyźnie. Zawody dają mi kopa do wzmożonej aktywności. Bez ruchu usychałem, źle się czułem i słabo pracowałem. Współczuje osobom, które w ogóle się nie ruszają. Nawet nie wiedzą jak ich życie jest upośledzone w wieku produkcyjnym i jak będzie kiepskie na starość. Do tego nie chcę dopuścić. Postanowiłem wrócić do kolarstwa! Z roweru nigdy na dobre nie zrezygnowałem co już opisywałem na łamach bikeworld.pl. Czasami los i życie robiło...

Czytaj więcej

Tylko nie Saper

Zapisałem się na fajne zawody, które odbędą się na początku listopada, dlatego cały czas dbam o jak najlepszą formę sportową. Na ten weekend miałem zaplanowane dwa treningi. Jeden dłuższy na szosie, drugi interwałowy na Cyclo-Cross z podjazdami i ćwiczeniami „Vo2max”. Pogoda na weekend zapowiadała się deszczowa, mglista i pochmurna. W takich warunkach czysta realizacja zadań treningowych idzie dobrze, ale ten czas przed wystartowaniem jest niesamowicie dołujący. W sobotę w Górkach Zachodnich, 30 minut jazdy samochodem od miejsca mojego zamieszkania, odbywał się wyścig MTB. Wcześniej nie miałem go w planach bo to sobota i dzień w pracy. Po za tym...

Czytaj więcej

Pocisk wystrzelony, Celu ustrzelony. MTB Garmin Series. Część 2

Tym razem na wyścig jechałem sam. Lubię taką sytuację. Mam spokojną głowę, mogę zrelaksować się w samochodzie. Nikt ode mnie nic nie chce, nie ma żadnych głosów, które rozpraszają moje myśli. Jestem na chwilę sam ze sobą, czuję się wolny.  W bagażniku miałem największą torbę z Ikea wypełnioną wszystkimi niezbędnymi rzeczami. Koszulki, potówki, bidony, żele, nogawki, rękawki, skarpetki. Wszystko w nieładzie, wymieszane, ale dla mnie łatwe do odszukania. Dwa bidony z izotonikiem 650 ml leżały gdzieś z boku wielkiej torby. Jeden włożyłem w koszyk a drugi do kieszeni i pojechałem zostawić go gdzieś na trasie. To jeden z moich...

Czytaj więcej

Archiwa

Facebook

Najnowsze komentarze

    Pin It on Pinterest