Autor: Robert Banach

Zbiorowe polowanie na Garminy

Walka o generalkę w cyklu Garmin MTB Series jest bardziej pasjonująca niż niejeden wyścig z WorldTour. Formuła zawodów jest świetna a dwa niezbyt wymagające wyścigi w Wejherowie i Stężycy wprowadzają wszystkich w ekstremalne napięcie. Pomimo nie za dobrych opinii o trasie w Stężyce nie zmieniałbym jej na inną. Zarówno na dystansie Mini  jak i Maxi pretendentów do ustrzelenia Garmina jest kilku. Jutro zapowiadają się bardzo ciekawe wyścigi. W klasyfikacji generalnej krótszego dystansu na prowadzenie wyszedł Piotr Polus. Piotrek miał słabszy występ w Wejherowie na którym zajął 3 miejsce z niewielką stratą do dwójki Radosław Rocławski-Tomek Rzeszutek. Strata nie była...

Czytaj więcej

Stężyca w zielonym kasku

Z Wejherowa wróciłem na tarczy. Wyścig bardzo słaby w moim wykonaniu. Miałem kilka dnia na analizę przygotowań. W tym miejscu najłatwiej szukać błędu w treningach bo to najszybsza droga przyczynowo-skutkowa, ale objawy jakie miałem w Wejherowie nie świadczyły o złym poziomie sportowym lub niedociągnięciach treningowych. Od jakiegoś czasu zauważyłem, że mój organizm nie ma już takiej tolerancji na zmęczenie. Ciężko jest mu oddać zysk z lokaty jaką są ćwiczenia fizyczne. Z upływem lat coraz większe znaczenie dla wyniku sportowego ma to co się dzieje wokół treningu aniżeli realizacja samych ćwiczenia i pierwsze co trzeba zrobić to zadbać o odpowiednie...

Czytaj więcej

BST po I edycji Garmin MTB Series

Zrobiło się zimno i deszczowo. Do tej pory jesienne edycje wyścigu etapowego Garmin MTB Series udawało się idealnie wpasować w  jesienną pogodę i zamówić słoneczne dni startowe. Tylko w Rumii dwa lata temu lało przed startem i trochę w trakcie zawodów. Raczej zawodnikom taka pogoda nie przeszkadza, aczkolwiek każdy chciałby ścigać się w lepszych warunkach. Jest trochę nieprzyjemnie przed samym startem a póżniej jak się człowiek rozgrzeje to leci się normalnie o ile trykot jest odpowiednio dobrany. Do jesiennej edycji zespół przygotowywał się na wspólnych treningach MTB. Było ciężko, nikt się nie obijał. Bardzo dobra atmosfera łagodziła ból w...

Czytaj więcej

Projekt 40+ : kolarska szafa.

Porządek musi być. Nie chcę tracić czasu na szukanie rzeczy przed wyjściem na rower. W zasadzie wszystko na trening mam przygotowane dzień wcześniej i tak jest super-najlepiej. Od jakiegoś czasu dostałem do użytku cały pawlacz w przedpokoju i mogłem go sobie zaaranżować według własnego pomysłu. Warunek był tylko taki, że musi się tam zmieścić odkurzacz, deska do prasowania i torby na zakupy. Wcześniej układałem rzeczy w szafie ale to było mało praktyczne, nic nie mogłem znaleźć i zawsze był bałagan. Patent na ciuchy sprzedał mi kolega Maciej. Najlepiej rzeczy kolarskie wrzucić do skrzynki. Skrzynki podzielić tematycznie. Skrzynka z „potówkami”...

Czytaj więcej

Projekt 40+, reorganizacja pracy w serwisie

Od kilku lat prowadzę wspólnie z Anią nasz biznes rodzinny- serwis rowerowy. Biznes to z pewnością złe określenie naszej działalności która bardziej przypomina stworzenie sobie miejsca pracy, bo czym byłby „banachbrothers” beze mnie czy bez Ani. Serwis by nie istniał. Nie jest tak, że nie jesteśmy zadowoleni z naszej pracy, ale nie idzie ona w dobrym kierunku, stoimy w miejscu. Stać w miejscu to jak cofać się do tyłu. Cały czas trzeba iść do przodu nawet małymi kroczkami żeby balans był odpowiedni. Do robienia małych kroków potrzebne są pomysły, innowacje, zmiany, ulepszenia a przede wszystkim świeża głowa i odpowiednia...

Czytaj więcej

Cyklo Kartuzy

Znowu na starcie krótszego dystansu. Wiem, moja pozycja zobowiązuje do udziału w najbardziej wymagającej grupie a koszulka teamowa „Apteka Gemini” powinna mobilizować do jak najlepszej pracy, żeby w tej grupie ścigać się o jak najwyższe pozycje. Weryfikacja przygotowań przez pracę zawodową jest okrutna i nie daje zawsze  możliwości realizacji właściwych ćwiczeń koniecznych do jazdy na najdłuższych dystansach, dlatego czasami muszę wybrać „nieodpowiedni” wyścig lub „nieodpowiedni” styl jazdy.  Można być też dobrym „politykiem” i lawirować pomiędzy wyścigami tak żeby startować tam gdzie ma się największe szanse na zdobycie prestiżowych miejsc i unikając przy tym wyścigów w których dostaje się baty....

Czytaj więcej

Cyklo Krokowa

Finałowe zawody Cyklo wypadły wyśmienicie. Wyjazd do Krokowej musiałem, chciałem, rozegrać wzorcowo, pod względem taktycznym,  sportowym jak i rodzinnym. Wyjazdy familijne są bardzo ważne i potrzebne. Nie można tylko przeciągać struny i zbytnio angażować innych we własną pasję. Dawkuje delikatnie tą „chorobę”. Kasia i Kuba chcą startować i jeździć na rowerze, najlepiej wspólnie. Kuba woli uczestniczyć w zawodach z bezpośrednią rywalizacją na łokcie, jest „fighterem”. Kasia obrała trochę inny kierunek, lubi rajdy rowerowe ale nie ostre ściganie. Zakomunikowała, że kończy karierę kolarską bo chce zostać dentystką. Udało mi się to wszystko jakoś połączyć. Zawodowstwo pełną gębą, żadnych pustych przebiegów-...

Czytaj więcej

Rantowanie na Cyklo Pelplin

Dzień w którym odbył się wyścig szosowy w Pelplinie kończył długą falę upałów. Zawsze ze zmianą temperatury przychodzą gwałtowne burze i wiatry. Na szczęście w Pelplinie burze nas ominęły, ale wiatr hulał mocno. Trasa na papierze wyglądał na łatwą bez odcinków sprzyjających atakom i selekcji. Ze względu na trapezowy układ trasy i konkretne wietrzycho na pozór nietrudna runda okazała się wymagającą i techniczną przeprawą. Ranty to kolarskie ściganie na bocznym wietrze. Kolarz lub drużyna który/a chce rozerwać peleton, zjeżdża do krawędzi jezdni zgodnie z kierunkiem wiatru, nie dając możliwości schowania się za kołem rywalowi. Rantować może jedna osoba lub...

Czytaj więcej

Najnowsze wpisy

Archiwa

Facebook

Najnowsze komentarze

Pin It on Pinterest