Autor: Bartosz Banach

Torus Triathlon IN DA HOUSE 2016

Jaskinia Lwa, Boa dusiciel i sprint do mety, czyli jak sport gości w biurowcach Alchemia.   Imprezą w „Jaskini Lwa” mógłbym określić Torus Triathlon In Da House, niedość że organizatorem zawodów bym mój główny sponsor, to jeszcze impreza odbywała się w sportowej cześći kompleksu biurowego Alchemia, który stał się naturalnie moją główną bazą trenignową.     W najbliższym sezonie stawiam wszystkie karty na Triathlon, starty MTB będą raczej sporadyczne i to głównie ze względu na moje sportowe korzenie. Nie powinno dziwić, że do zawodów In Da Hosue szykowałem się szczególnie mocno, aby przedewszystkim przed sponsorami pokazać się z jak...

Czytaj więcej

Ciekawość, wślizg Tsubasy i szytka na zakręcie. Czyli Hat-Trick na Warszawskim Triathlonie.

  Zimowy Triathlon w Warszawie gości w moim kalendarzu przygotowań od kilku dobrych lat, to świetna impreza pozwalająca nieco „przepalić” płuca oraz zaspokoić głód ścigania w przerwie między sezonami. Pierwszy start zawsze powoduje u mnie lekki niepokój, z drugiej strony lata doświadczenia pozwalają mi skutecznie trzmać nerwy na wodzy.     Warszawskie zmagania rozpoczynają się biegem na dystansie czterech kilometrów, na starcie pełne skupienie, każdy z uczestników wyczekuje tylko sygnału, po którym rozpocznie się wyścig. Z doświadczenia wiem, że po starcie tempo zawsze jest mocne, większość zawodników poddaje się emocjom i nie przeliczając rwie do przodu, jakby miał to...

Czytaj więcej

Biegaj cały rok!

11 listopada w Gdyni odbył się Bieg Niepodległości, dystans 10-ciu kilometrów, z którym mierzą się biegacze co roku cieszy się  coraz większą popularnością.  Wśród startujących nie brakuje również kolarzy, którzy traktują ten bieg w formie treningu oraz chcą sprawdzić formę, porównując czasy z poprzednich edycji. Bieganie staje się coraz bardziej popularne, jednak wiele miłośników dwóch kółek  zadaje mi pytanie „Po co biegać skoro na rowerze można jeździć cały rok?”. Oczywiście, jak mawia klasyk, pogoda jest zawsze dobra, kwestia tylko odpowiednich ubrań. Jednak kolarstwo, a zawłaszcza MTB wymaga wielu form aktywności ogólnorozwojowej zarówno w okresie przygotowawczym, jak i startowym. Bieganie...

Czytaj więcej

Podsumowanie sezonu 2015

  Większość zawodników, zarówno kolarzy, jak i triathlonistów już zakończyło zasadniczy sezon startowy. Część z nich już zaczęło nawet przygotowania do kolejnego sezonu, podczas gdy inni jeszcze odpoczywają i regenerują się po trudach startów i katorżniczych treningów. Ja już powoli wkraczam w sezon przygotowawczy do sezonu 2016. Zanim to jednak nastąpi, to chciałbym w kilku słowach podsumować to, co działo się w mijającym roku. Był to dla mnie bardzo długi i wyczerpujący okres. Wystarczy napisać, że trwał on od marca do października, a licznik wyścigów zakończył bicie na okrągłej liczbie 40. Nie było łatwo, ale sezon przyniósł ten mi...

Czytaj więcej

Ćwiartka, Olimpijskie kółka i nocne chrapanie, czyli ponownie na trasie.

Ćwiartka, Olimpijskie kółka i nocne chrapanie, czyli ponownie na trasie. Od lat nabijam kilometry samochodem dojeżdżając na przeróżne zawody w kraju, te na własnym podwórku zawsze są dla mnie zbawienne. Rodzina, znajomi, własne łóżko i swój teren sprawiają przypływ dodatkowej mocy przedstartowej. Podczas Triathlonu Gdańsk na ¼ Ironman nie było inaczej, widowiskowa lokalizacja na Molo w Brzeźnie i perfekcyjna organizacja dodawały jeszcze smaczku całej rywalizacji, a przed znajomymi nie ukrywałem, że liczę na wygraną Open. {gallery width=500 height=300}BARTOSZ/ATRI_GDA/trigda_pralka.jpg{/gallery} Zgromadzeni na Molo kibice i wypoczywający plażowicze mogli oglądać nie lada widowisko, gdy do wody wbiegło 500 osób a każda z...

Czytaj więcej

Weekend „na pełnej”

  Sobota: EUCO Susz TRIATHLON   Triathlon w Suszu był moim drugim startem w tej dyscyplinie. Po debiucie na Mistrzostwach Polski ½ IM w Sierakowie wyciągnąłem odpowiednie wnioski i miałem chrapkę na poprawę wyniku. Zawidy zrobiły na mnie duże wrażenie pod względem organizacyjnym. Wszystko było perfekcyjnie przygotowane, dużo kibiców i świetna atmosfera. Impreza przyciągnęła prawie wszystkich najlepszych zawodników z Polski. Imponująca, jak na to z czym przychodziło mi się spotykać do tej pory na zawodach kolarskich, była też główna nagroda za zwycięstwo – 5000 złotych mogło podziałać na zawodników jak magnes.   Pływanie w Jeziorze Suskim było dla mnie...

Czytaj więcej

Triathlonowy pierwszy raz

  Czas od momentu kiedy postanowiłem spróbować swoich sił w triathlonie upłynął bardzo szybko, w końcu nastał moment kiedy miałem przekonać się ile warte były hektolitry potu na treningach. Kalendarze startowe w porównaniu z kolarstwem różnią się bardzo mocno, dotychczasowo okazji do rywalizacji miałem bez liku i praktycznie intensywny sezon startowy na rowerze zaczynałem od połowy marca. Triathlon rządzi się innymi prawami, tym samym mój debiutancki start przypadał na koniec maja, a do tego były to Mistrzostwa Polski ½ Ironman – zaczynałem z wysokiego C, a w głowie rodziło się coraz więcej niewiadomych.   Same treningi nie wystarczą do...

Czytaj więcej

Kanaryjskie frycowe

  Ten sezon rozpoczął się i będzie dla mnie pod hasłem „pierwszych razów”. Pierwszy raz będę dzielił swoją sportową uwagę między MTB i triathlon. W okresie przygotowań, oprócz większej różnorodności, pojawiły się nowości. Oczywiście jak w każdą zimę pracuję nad formą bardzo sumiennie, ale w tym roku po raz pierwszy miałem okazję odwiedzić Teneryfę – wyspę często i chętnie odwiedzaną przez najlepszych kolarzy świata. Był to cel mojego pierwszego zagranicznego zgrupowania przed sezonem 2015. Podkreślam słowo „pierwszego”, bo ma to niebagatelne znaczenie dla oceny tej treningowej miejscówki. Po raz pierwszy na pierwszej zgrupce było mi tak ciężko!   {gallery width=500...

Czytaj więcej

Najnowsze wpisy

Archiwa

Facebook

Najnowsze komentarze

    Pin It on Pinterest