Autor: Bartosz Banach

Triathlon bez pływania – IRONMAN 70.3 Aix en Provence

W minioną niedzielę nadszedł wreszcie czas na pierwszy, tak długo wyczekiwany przeze mnie triathlon. Według mnie najbardziej prestiżowy Ironman 70.3 w Europie. Głównie ze względu na liczbę zawodników – 66 PROSÓW, wymagającą trasę oraz to, że to pierwszy triathlon z tej serii w tym roku.     PodróżZ Gdańska do Aix en Provance jest 2000 km. Udało mi się znacznie skrócić podróż samochodem, dzięki mojemu szwagrowi, który przywiózł mi auto do Frankfurtu, a ja przyleciałem tam samolotem, dzięki temu miałem połowę trasy za sobą i do celu zostało mi 1000 km. Podróż tę podzieliłem jeszcze na połowę, ponieważ nocowałem u...

Czytaj więcej

Triathlony i lokalne MTB, czyli plany na sezon 2016!

Wiele osób zadaje mi pytanie dlaczego TRIATHLON i co dalej z MTB? O triathlonie myślałem już od dłuższego czasu i wiedziałem, że napewno kiedyś spróbuję swoich sił w tym kierunku, jednak nie spodziewałem się, że tak szybko to nastąpi. Zainspirował mnie wyścig Herbalife (na dystansie 1/2 Ironman) w Gdynia w 2014 roku, jeszcze w roli kibica. Tłumy ludzi, super oprawa i genialna atmosfera, to wtedy pojawiły się pierwsze myśli, że sezon 2015 poświecę również triathlonom. Sprawdziłem wyniki i orientacyjnie porównałem swoje czasy. Wskoczyłem do basenu i od razu wykręciłem 33min na 1900m, potem przebiegłem 21,5 km w 1h35min. Bez rewelacji,...

Czytaj więcej

Zgrupowanie na patencie, ostatnie szlify i pamiętniki z waka… yyy zgrupowania. Czyli sezon już tuż tuż!

Moje przygotowania do sezonu od lat w czasie zimy obierają bardziej ciepły południowy charakter. Odwiedzałem już różne miejscówki treningowe, sprawdzałem trendy i poniekąd zwiedzałem świat, wiem jednak że ostatnie szlify przed sezonem najlepiej przeprowadzić w pewnym, sprawdzonym miejscu. Nie możemy być wówczas zaskakiwani, a znajomość lokalnych tras powinna pozwalać nam komfortowo planować treningi doskonale wiedząc co i gdzie nas spotka oraz ile czasu potrzebujemy na daną trasę. Tak się składa, że od kilku dobych lat moją pewną i stałą bazą na takie treningi jest Hiszpańskie Lloret de Mar i równie gościnny Hotel Samba który oferuje mi wszystko czego potrzebuję....

Czytaj więcej

Kąpiel z rybkami, bieganie po wulkanie, i huragany na Lanzarote.

Będąc sportowcem mam niesamowitą okazję zwiedzać świat i poznawać coraz to nowe miejsca, w tym roku kierunek pierwsze zgrupowania obrany został na jedną z siedmiu Wysp Kanaryjskich czyli Lanzarote. Dwa tygodnie pełnego słońca w kameralnym gronie, pozwoliły w pełni się skupić na postawionych wcześniej zadaniach. Na Lanzarote byłem po raz pierwszy, wcześniej sprawdzone informacje o wietrznej pogodzie szybko się potwierdziły. Szczęśliwie Playa Blanca gdzie mieszkałem zlokalizowana była na południowym krańcu wyspy, tak więc każdy trening zaczynałem pod wiatr, a na „bombie” z wiatrem do hotelu zawsze łatwiej było dotrzeć. Główną treningową jednostką wyjazdu był rower, gdzie skupiałem się głównie...

Czytaj więcej

Torus Triathlon IN DA HOUSE 2016

Jaskinia Lwa, Boa dusiciel i sprint do mety, czyli jak sport gości w biurowcach Alchemia.   Imprezą w „Jaskini Lwa” mógłbym określić Torus Triathlon In Da House, niedość że organizatorem zawodów bym mój główny sponsor, to jeszcze impreza odbywała się w sportowej cześći kompleksu biurowego Alchemia, który stał się naturalnie moją główną bazą trenignową.     W najbliższym sezonie stawiam wszystkie karty na Triathlon, starty MTB będą raczej sporadyczne i to głównie ze względu na moje sportowe korzenie. Nie powinno dziwić, że do zawodów In Da Hosue szykowałem się szczególnie mocno, aby przedewszystkim przed sponsorami pokazać się z jak...

Czytaj więcej

Ciekawość, wślizg Tsubasy i szytka na zakręcie. Czyli Hat-Trick na Warszawskim Triathlonie.

  Zimowy Triathlon w Warszawie gości w moim kalendarzu przygotowań od kilku dobrych lat, to świetna impreza pozwalająca nieco „przepalić” płuca oraz zaspokoić głód ścigania w przerwie między sezonami. Pierwszy start zawsze powoduje u mnie lekki niepokój, z drugiej strony lata doświadczenia pozwalają mi skutecznie trzmać nerwy na wodzy.     Warszawskie zmagania rozpoczynają się biegem na dystansie czterech kilometrów, na starcie pełne skupienie, każdy z uczestników wyczekuje tylko sygnału, po którym rozpocznie się wyścig. Z doświadczenia wiem, że po starcie tempo zawsze jest mocne, większość zawodników poddaje się emocjom i nie przeliczając rwie do przodu, jakby miał to...

Czytaj więcej

Biegaj cały rok!

11 listopada w Gdyni odbył się Bieg Niepodległości, dystans 10-ciu kilometrów, z którym mierzą się biegacze co roku cieszy się  coraz większą popularnością.  Wśród startujących nie brakuje również kolarzy, którzy traktują ten bieg w formie treningu oraz chcą sprawdzić formę, porównując czasy z poprzednich edycji. Bieganie staje się coraz bardziej popularne, jednak wiele miłośników dwóch kółek  zadaje mi pytanie „Po co biegać skoro na rowerze można jeździć cały rok?”. Oczywiście, jak mawia klasyk, pogoda jest zawsze dobra, kwestia tylko odpowiednich ubrań. Jednak kolarstwo, a zawłaszcza MTB wymaga wielu form aktywności ogólnorozwojowej zarówno w okresie przygotowawczym, jak i startowym. Bieganie...

Czytaj więcej

Podsumowanie sezonu 2015

  Większość zawodników, zarówno kolarzy, jak i triathlonistów już zakończyło zasadniczy sezon startowy. Część z nich już zaczęło nawet przygotowania do kolejnego sezonu, podczas gdy inni jeszcze odpoczywają i regenerują się po trudach startów i katorżniczych treningów. Ja już powoli wkraczam w sezon przygotowawczy do sezonu 2016. Zanim to jednak nastąpi, to chciałbym w kilku słowach podsumować to, co działo się w mijającym roku. Był to dla mnie bardzo długi i wyczerpujący okres. Wystarczy napisać, że trwał on od marca do października, a licznik wyścigów zakończył bicie na okrągłej liczbie 40. Nie było łatwo, ale sezon przyniósł ten mi...

Czytaj więcej

Archiwa

Facebook

Najnowsze komentarze

Pin It on Pinterest