Autor: Bartosz Banach

Pierwszy raz na wysokości – Livigno

Start w Herbalife Ironman 70.3 w Gdyni był moim najważniejszym startem w sezonie. Pod tą imprezę podporządkowałem cały okres przygotowawczy. Jednym z elementów treningu było zgrupowanie wysokogórskie, które było pierwszym tego typu treningiem dla mnie. Dla wielu światowej klasy zawodników, z różnych dyscyplin sportowych, zgrupowania na wysokości są stałym elementem przygotowań w sezonie. Pojechałem tam z dużą ciekawością i z wielkimi nadziejami na korzystne efekty wywołane przez, dosłowne przyduszenie organizmu niską zawartością tlenu w powietrzu i mobilizacją do nadprodukcji czerwonych krwinek odpowiedzialnych za transport tlenu do mięśni. Najbardziej popularnymi miejscami na treningi wysokogórskie są m.in. Sierra Nevada i Livigno....

Czytaj więcej

Weekend na mocnych kolarskich obrotach

  Day 1   W sobotę trzeci rok z rzędu wystartowałem w bardzo fajnej, dobrze zorganizowanej imprezie MTB w Kadynach. Dystans dla wszystkich był taki sam – 50km, a trasa głównie poprowadzona szerokimi i szybkimi drogami z kilkoma długimi podjazdami, na których odbywała się selekcja zawodników. Już na pierwszym podjeździe Andrzej Kaiser narzucił takie tempo, że odjechał sam. Zostałem 10 metrów za nim, których nie mogłem odrobić przez najbliższe 7km. Kiedy udało mi się dogonić Andrzeja, złapałem oddech i równo jechaliśmy mocnym tempem, zostawiając z tyłu kolejną grupę, na czele której jechał Piotr Rzeszutek. Znając swoje możliwości oraz trasę,...

Czytaj więcej

Ironman 70.3 w Gdyni

Moja druga impreza w tym roku z cyklu Ironman 70.3 i zarazem najważniejszy start w sezonie, do którego przygotowania trwały długo. Między innymi spędziłem przed startem trzy tygodnie we włoskim Livigno, ale o tym w osobnym artykule. Start zaplanowany był na godzinę 8 rano, więc pobudka i śniadanie już o 5:30. Wstawanie o tak wczesnej porze i przejście od razu na najwyższe obroty jest dla mnie męczarnią, więc wiedziałem, że mogę mieć z tym problem, dlatego na tydzień przed startem wstawałem codziennie o 5:30, a o 8:00 rozpoczynałem trening. Chciałem w ten sposób przystosować organizm do wczesnych godzin porannych,...

Czytaj więcej

Debiut w Xterra czyli Crosstriathlon we Francji.

Moim ostatnim zaplanowanym startem przed Ironmanem w Gdyni był crosstriathlon Xterra France w Xonrupt, miejscowości położonej 800m. n.p.m.   Start wyścigu zaplanowany był na godzinę 14:00. Nie lubię tak późno rozpoczynających się wyścigów, ale nie pozostaje mi nic innego, jak tylko czekać. W tym czasie mogę jedynie leżeć i odpowiednio zjeść, w moim przypadku były to 2 posiłki wysoko węglowodanowe o  godzinie 8:00 i 11:00. Do strefy zmian rowery można było wprowadzać  półtorej godziny przed startem, więc z niczym nie musiałem się spieszyć. Temperatura tego dnia wynosiła 19-20 stopni, dla mnie idealnie, ponieważ nie przepadam za upałami podczas wyścigu....

Czytaj więcej

Triathlon bez pływania – IRONMAN 70.3 Aix en Provence

W minioną niedzielę nadszedł wreszcie czas na pierwszy, tak długo wyczekiwany przeze mnie triathlon. Według mnie najbardziej prestiżowy Ironman 70.3 w Europie. Głównie ze względu na liczbę zawodników – 66 PROSÓW, wymagającą trasę oraz to, że to pierwszy triathlon z tej serii w tym roku.     PodróżZ Gdańska do Aix en Provance jest 2000 km. Udało mi się znacznie skrócić podróż samochodem, dzięki mojemu szwagrowi, który przywiózł mi auto do Frankfurtu, a ja przyleciałem tam samolotem, dzięki temu miałem połowę trasy za sobą i do celu zostało mi 1000 km. Podróż tę podzieliłem jeszcze na połowę, ponieważ nocowałem u...

Czytaj więcej

Triathlony i lokalne MTB, czyli plany na sezon 2016!

Wiele osób zadaje mi pytanie dlaczego TRIATHLON i co dalej z MTB? O triathlonie myślałem już od dłuższego czasu i wiedziałem, że napewno kiedyś spróbuję swoich sił w tym kierunku, jednak nie spodziewałem się, że tak szybko to nastąpi. Zainspirował mnie wyścig Herbalife (na dystansie 1/2 Ironman) w Gdynia w 2014 roku, jeszcze w roli kibica. Tłumy ludzi, super oprawa i genialna atmosfera, to wtedy pojawiły się pierwsze myśli, że sezon 2015 poświecę również triathlonom. Sprawdziłem wyniki i orientacyjnie porównałem swoje czasy. Wskoczyłem do basenu i od razu wykręciłem 33min na 1900m, potem przebiegłem 21,5 km w 1h35min. Bez rewelacji,...

Czytaj więcej

Zgrupowanie na patencie, ostatnie szlify i pamiętniki z waka… yyy zgrupowania. Czyli sezon już tuż tuż!

Moje przygotowania do sezonu od lat w czasie zimy obierają bardziej ciepły południowy charakter. Odwiedzałem już różne miejscówki treningowe, sprawdzałem trendy i poniekąd zwiedzałem świat, wiem jednak że ostatnie szlify przed sezonem najlepiej przeprowadzić w pewnym, sprawdzonym miejscu. Nie możemy być wówczas zaskakiwani, a znajomość lokalnych tras powinna pozwalać nam komfortowo planować treningi doskonale wiedząc co i gdzie nas spotka oraz ile czasu potrzebujemy na daną trasę. Tak się składa, że od kilku dobych lat moją pewną i stałą bazą na takie treningi jest Hiszpańskie Lloret de Mar i równie gościnny Hotel Samba który oferuje mi wszystko czego potrzebuję....

Czytaj więcej

Kąpiel z rybkami, bieganie po wulkanie, i huragany na Lanzarote.

Będąc sportowcem mam niesamowitą okazję zwiedzać świat i poznawać coraz to nowe miejsca, w tym roku kierunek pierwsze zgrupowania obrany został na jedną z siedmiu Wysp Kanaryjskich czyli Lanzarote. Dwa tygodnie pełnego słońca w kameralnym gronie, pozwoliły w pełni się skupić na postawionych wcześniej zadaniach. Na Lanzarote byłem po raz pierwszy, wcześniej sprawdzone informacje o wietrznej pogodzie szybko się potwierdziły. Szczęśliwie Playa Blanca gdzie mieszkałem zlokalizowana była na południowym krańcu wyspy, tak więc każdy trening zaczynałem pod wiatr, a na „bombie” z wiatrem do hotelu zawsze łatwiej było dotrzeć. Główną treningową jednostką wyjazdu był rower, gdzie skupiałem się głównie...

Czytaj więcej

Najnowsze wpisy

Archiwa

Facebook

Najnowsze komentarze

    Pin It on Pinterest